Zaproszone osoby: 6
Sport: brak
Praca/Szkoła: Agencja Reklamowa Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 2832 Piwa: 1/12 Skąd: Turek, Kaczki City
Wysłany: 2009-08-05, 18:41
Cytat:
Dwunastka na turniej kwalifikacyjny w Gdyni:
3 Piotr Gruszka
4 Daniel Pliński
5 Paweł Zagumny
6 Bartosz Kurek
8 Jakub Jarosz
9 Zbigniew Bartman
11 Łukasz Kadziewicz
12 Paweł Woicki
14 Michał Ruciak
15 Piotr Gacek
17 Michał Bąkiewicz
18 Marcin Możdżonek
Hmm, no to chyba kilka niespodzianek. Wiadomo prześladują nas kontuzje i trener miał wybór taki jaki miał, ale w przekroju LŚ wydawało się, ze Łomacz wygrywa rywalizację z Woicki tymczasem trener postawił na małego w kontekście zmiennika Zagumnego.
Brakuje Igły i pewnie zaraz podniosą się głosy jego obrońców, ale ja zawsze byłem zawsze zwolennikiem Gacka, bo on przynosi nam szczęście i wydaje mi się być lepszym zawodnikiem od swego starszego kolegi. Pozwolę sobie jeszcze troszkę pomarudzić co do pozycji na jakiej zagra Gruszka, w obliczu kontuzji Świderskiego wydaje mi się, ze Gruszka powinien grać na swej nominalnej pozycji przyjmującego, a na ataku dać powinno się szansę parze Jarosz - Gromadowski. Swoją drogą to może dojść do paradoksu, że w podstawowej 6 repry zagra 2 rezerwowych przyjmujących Skry - Bąkiewicz i Kurek.
_________________ Agencja reklamowa - agmART
Strony internetowe, wydruki, reklama
www.agmart.com.pl
W sprawach dotyczących forum kontakt:
GG 1797499
kom 667 245 397
Rzeczywiście Woicki zamiast Łomacza jest dla mnie zaskoczeniem ale biorąc pod uwagę że i tak przez cały turniej będzie rozgrywać pewnie Zagumny to nie ma znaczenia czy na rezerwie będzie Woicki czy Łomacz. Patrząc w przyszłość to myślę że Łomacz wygryzie Woickiego. Szkoda że nie ma Igły bo go bardzo lubię ale też mi się wydaję że Gacek jest lepszy bo Igła stara się w niektórych trudnych sytuacjach jak najdokładniej dograć piłkę do rozgrywającego zamiast podbić bezpiecznie w górę co często kończy się źle. To co boli najbardziej to brak Wlazłego, Winiarskiego i Świderskiego no ale niestety zdrowie nie zawsze dopisuje. Według mnie w składzie powinien się znaleźć Jarosz
_________________ GLORY GLORY MAN UNITED
Madzia_AZS Początkujący
Wiek: 21 Dołączyła: 04 Sie 2009 Posty: 55
Wysłany: 2009-08-05, 20:03
Jestem zaskoczona brakiem Łomacza, Woicki mnie do siebie jakoś nie przekonuje, robi sporo głupich błędow. Czyli w podstawowym składzie mamy, z wyjątkiem Gumy, wszystkich zawodników Skry... No chyba, że pierwszym atakującym będzie Gruszka [czego bym chciała], ale coś czuję, że DC jednak postawi na Jarosza.
Zaproszone osoby: 6
Sport: brak
Praca/Szkoła: Agencja Reklamowa Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 2832 Piwa: 1/12 Skąd: Turek, Kaczki City
Wysłany: 2009-08-05, 20:18
Madzia_AZS napisał/a:
Jestem zaskoczona brakiem Łomacza, Woicki mnie do siebie jakoś nie przekonuje, robi sporo głupich błędow.
A ja się cieszę, bo kibicuję mocno Małemu, w tym sezonie gra może słabiej, ale to wynika z braku odpowiedniej liczby meczy w sezonie klubowym. Castellani zapewne sugerował się tym, że Woicki jest takim zawodnikiem, który może wejśc na zmianę zagrać kilka szalonych piłek i odmienić losy spotkania, a Łomacz to taki zwykły wystawiacz...
Madzia_AZS napisał/a:
No chyba, że pierwszym atakującym będzie Gruszka [czego bym chciała], ale coś czuję, że DC jednak postawi na Jarosza.
Gruszka musi grać w szóstce, nie mniej ja bym go widział jako przyjumjącego, ale po składzie widać że zdecydowanie jest szykowany na pozycję atakującego.
_________________ Agencja reklamowa - agmART
Strony internetowe, wydruki, reklama
www.agmart.com.pl
W sprawach dotyczących forum kontakt:
GG 1797499
kom 667 245 397
Madzia_AZS Początkujący
Wiek: 21 Dołączyła: 04 Sie 2009 Posty: 55
Wysłany: 2009-08-05, 20:32
Mati napisał/a:
A ja się cieszę, bo kibicuję mocno Małemu, w tym sezonie gra może słabiej, ale to wynika z braku odpowiedniej liczby meczy w sezonie klubowym. Castellani zapewne sugerował się tym, że Woicki jest takim zawodnikiem, który może wejśc na zmianę zagrać kilka szalonych piłek i odmienić losy spotkania, a Łomacz to taki zwykły wystawiacz...
Czasami i w szaleństwie jest metoda, nie przeczę, że Wujek potrafi naprawdę fajnie zagrać, ale zdarza się, że za bardzo kombinuje i to go gubi. No ale życzę nam wszystkim, byśmy mieli takie przyjęcie, po którym Guma będzie mógł zrobić wiatraki z rąk rywali, wystawiając bez bloku i wtedy nie to będzie bez różnicy, czy na ławce siedzi Łomacz czy Woicki
Dokładnie ten rodem z Szekspira dylemat Łomacz czy Woicki jest całkowicie bez znaczenia,
przy takich brakach kadrowych jakie mamy, wszystko będzie zależało od Zagumnego to jest nasza ostatnia gwiazda więc jeśli on będzie grał słabo to żaden jego zmiennik nam nie pomoże.
Gacek, Ignaczak bez różnicy, obaj prezentują ten sam średni poziom.
Co do młota, to Jarosz mnie nie przekonuje ale też zgadzam się, że to jednak Gruszka jest szykowany jako pierwszy atakujący, chociaż czarno to widzę gdy rywale nas postraszą zagrywką i "wyłączą" Zagumnego, zobaczymy.
Ja bym ją troszeczkę inaczej zestawił ale taka wydaje się być najbardziej prawdopodobna.
Ciężko będzie, dobrze wykonana taktyka przeciwnika i nasz zespół złoży się jak domek z kart, a nie tylko Francja będzie to potrafiła, a najbardziej boje się Słowacji której tak do końca nie znam.
Madzia_AZS Początkujący
Wiek: 21 Dołączyła: 04 Sie 2009 Posty: 55
Wysłany: 2009-08-06, 00:07
Racja, Słowacy nie są chłopcami do bicia. Od zwycięstwa z nimi może zależeć nasz awans. Przecież dwa lata temu na MHW mecz ze Słowakami zakończył się tie-breakiem, który wygraliśmy na przewagi. Masny, Divis, Sopko, Cerven i reszta to solidni gracze.
Racja, Słowacy nie są chłopcami do bicia. Od zwycięstwa z nimi może zależeć nasz awans. Przecież dwa lata temu na MHW mecz ze Słowakami zakończył się tie-breakiem, który wygraliśmy na przewagi. Masny, Divis, Sopko, Cerven i reszta to solidni gracze.
Jeśli chcemy coś znaczyć w Europie i zdobywać jakiekolwiek laury na arenie międzynarodowej to nasza reprezentacja musi ogrywać takich przeciwników jakimi są Słowacy lub Francja. Przecież trzy lata temu zostaliśmy wicemistrzami świata. Po paru latach mielibyśmy się tam nie zakwalifikować? Ja sobie tego nie wyobrażam. To samo tyczy się mistrzostw Europy. Mieliśmy bardzo łaskawe losowanie. Trafiliśmy do stosunkowo łatwej grupy. Jest łatwa droga aż do półfinałów. Medal jest wręcz na wyciągnięcie ręki.
Madzia_AZS napisał/a:
Jestem zaskoczona brakiem Łomacza, Woicki mnie do siebie jakoś nie przekonuje, robi sporo głupich błędow. Czyli w podstawowym składzie mamy, z wyjątkiem Gumy, wszystkich zawodników Skry... No chyba, że pierwszym atakującym będzie Gruszka [czego bym chciała], ale coś czuję, że DC jednak postawi na Jarosza
Ja się cieszę z powodu braku Łomacza. Jest na razie zbyt słabym zawodnikiem jak na reprezentację. Podczas ligi światowej był podstawowym rozgrywającym i prezentował się miernie. Przy odrobinę gorszym przyjęciu kompletnie się gubił. Nie potrafił zgubić bloku przeciwnika. Wystawiał trudne do skończenia dla naszych atakujących piłki. I tak wszystko będzie zależało od Zagumnego. To on jest numerem jeden na tej pozycji.
_________________
You only get out of the game what you are put in - Paul Hunter [*]
Jeśli chcemy coś znaczyć w Europie i zdobywać jakiekolwiek laury na arenie międzynarodowej to nasza reprezentacja musi ogrywać takich przeciwników jakimi są Słowacy lub Francja. Przecież trzy lata temu zostaliśmy wicemistrzami świata. Po paru latach mielibyśmy się tam nie zakwalifikować? Ja sobie tego nie wyobrażam. To samo tyczy się mistrzostw Europy. Mieliśmy bardzo łaskawe losowanie. Trafiliśmy do stosunkowo łatwej grupy. Jest łatwa droga aż do półfinałów. Medal jest wręcz na wyciągnięcie ręki.
Niestety ale wygląda na to, że viceMŚ zdobyliśmy przez przypadek, najlepiej zapomnieć o wszystkim co było wcześniej i skupić się na budowaniu nowego zespołu. Chociaż, ważne jest żeby budować zespół cały czas, tak jak robią to Brazylijczycy, Serbowie czy Amerykanie.
Madzia_AZS Początkujący
Wiek: 21 Dołączyła: 04 Sie 2009 Posty: 55
Wysłany: 2009-08-06, 15:26
Server napisał/a:
Jeśli chcemy coś znaczyć w Europie i zdobywać jakiekolwiek laury na arenie międzynarodowej to nasza reprezentacja musi ogrywać takich przeciwników jakimi są Słowacy lub Francja. Przecież trzy lata temu zostaliśmy wicemistrzami świata. Po paru latach mielibyśmy się tam nie zakwalifikować? Ja sobie tego nie wyobrażam.
A jednak patrząc na naszą obecną formę, ta grupa wcale nie wydaje się taka łatwa. Trzy lata to kawał czasu, nie możemy ciągle żyć tym srebrem na MŚ. To wtedy mieliśmy łatwą bardzo grupę w pierwszej fazie turnieju i ograliśmy wszystkich bez straty seta. Nawet w drugiej fazie grupowej trafiliśmy na tych łatwiejszych rywali. A już rok po mundialu ponieśliśmy klęskęw ME, chyba wszyscy pamiętają np. mecz ze słabą Belgią. Awansowaliśmy dalej, lecz w drugiej fazie nie wygraliśmy chyba z nikim. I niestety wyobrażam sobie, że po paru latach mielibyśmy się tam nie zakwalifikować. Chociaż jesteśmy w stanie turniej w Gdyni wygrać, to ja pewne obawy mam.
Server napisał/a:
To samo tyczy się mistrzostw Europy. Mieliśmy bardzo łaskawe losowanie. Trafiliśmy do stosunkowo łatwej grupy. Jest łatwa droga aż do półfinałów. Medal jest wręcz na wyciągnięcie ręki.
Owszem, w tych ME trafiliśmy do stosunkowo łatwej grupy, porównując rozkłąd drużyn w innych grupach. Tak samo jest z drogą do półfinałów. Ale oglądając grę naszych siatkarzy, można o nich powiedzieć tylko, że są średniakami. Z Francją i Niemcami mogą się nieźle namęczyć. Na IO sąsiadów ograliśmy dość łatwo. Niby było to zaledwie rok temu, ale i Niemcy sobie zdecydowanie lepiej radzą pod wodzą Lozano, i my jesteśmy inną drużyną. Wierzę w chłopaków, lecz wcale nie musi być tak różowo. Niestety.
Niestety ale wygląda na to, że viceMŚ zdobyliśmy przez przypadek, najlepiej zapomnieć o wszystkim co było wcześniej i skupić się na budowaniu nowego zespołu. Chociaż, ważne jest żeby budować zespół cały czas, tak jak robią to Brazylijczycy, Serbowie czy Amerykanie.
No rzeczywiście zdobycie srebrnego medalu na mistrzostwach Świata to przypadek. Jeśli szczęście dopisze, to tego roczne mistrzostwa Europy wygra Estonia.
fanuel napisał/a:
Chociaż, ważne jest żeby budować zespół cały czas, tak jak robią to Brazylijczycy, Serbowie czy Amerykanie.
Nie możemy porównywać Brazylii do Polski. Do reprezentacji Canarinios nie łapie się wielu świetnych siatkarzy, którzy mogli by u nas występować w podstawowym składzie.
Madzia_AZS napisał/a:
A jednak patrząc na naszą obecną formę, ta grupa wcale nie wydaje się taka łatwa. Trzy lata to kawał czasu, nie możemy ciągle żyć tym srebrem na MŚ. To wtedy mieliśmy łatwą bardzo grupę w pierwszej fazie turnieju i ograliśmy wszystkich bez straty seta. Nawet w drugiej fazie grupowej trafiliśmy na tych łatwiejszych rywali. A już rok po mundialu ponieśliśmy klęskęw ME, chyba wszyscy pamiętają np. mecz ze słabą Belgią. Awansowaliśmy dalej, lecz w drugiej fazie nie wygraliśmy chyba z nikim. I niestety wyobrażam sobie, że po paru latach mielibyśmy się tam nie zakwalifikować. Chociaż jesteśmy w stanie turniej w Gdyni wygrać, to ja pewne obawy mam.
Gdybyśmy trafili do silnej grupy np z Rosją, Włochami i Finami to byście rozpaczali, że zawsze mamy pecha podczas losowań i są to zbyt trudni rywale do pokonania. Nie mogliśmy na razie zobaczyć optymalnej formy naszej kadry. Dotychczas oglądaliśmy tylko mecze ligi światowej. Tam nie występowali wszyscy najlepsi Polscy siatkarze. Castellani potraktował ten turniej ostro treningowo. Pierwszym rozgrywającym był Łomacz, którego w najbliższych spotkaniach w ogóle nie zobaczymy. Dopiero teraz do drużyny dołączyli Zagumny, Pliński, Gruszka i Gacek. Powtórzę jeszcze raz. Jeśli mamy wygrywać to kiedy jeśli nie teraz!
Server napisał/a:
Owszem, w tych ME trafiliśmy do stosunkowo łatwej grupy, porównując rozkład drużyn w innych grupach. Tak samo jest z drogą do półfinałów. Ale oglądając grę naszych siatkarzy, można o nich powiedzieć tylko, że są średniakami. Z Francją i Niemcami mogą się nieźle namęczyć. Na IO sąsiadów ograliśmy dość łatwo. Niby było to zaledwie rok temu, ale i Niemcy sobie zdecydowanie lepiej radzą pod wodzą Lozano, i my jesteśmy inną drużyną. Wierzę w chłopaków, lecz wcale nie musi być tak różowo. Niestety.
Wyżej krytykowałaś drużynę Polski za kadencji Lozano. Teraz zapewne nie oglądając meczów Niemiec, chwalisz Argentyńczyka. Obecnie poziom siatkówki na świecie się wyrównał. Wydawało by się słabe reprezentacje, udowadniają, że nie są chłopcami do bicia. Obecnie nawet takie potęgi jak Brazylia lub Rosją ponoszą porażki. Słowacja, Słowenia, Francja oraz Niemcy z Turkami na samych mistrzostwach łatwo nie oddadzą skóry. To jest pewne. Lecz Polska również się nie podda. Będą walczyć. Nie musi być różowo, ale trzeba wierzyć...
_________________
You only get out of the game what you are put in - Paul Hunter [*]
Niestety ale wygląda na to, że viceMŚ zdobyliśmy przez przypadek, najlepiej zapomnieć o wszystkim co było wcześniej i skupić się na budowaniu nowego zespołu. Chociaż, ważne jest żeby budować zespół cały czas, tak jak robią to Brazylijczycy, Serbowie czy Amerykanie.
No rzeczywiście zdobycie srebrnego medalu na mistrzostwach Świata to przypadek. Jeśli szczęście dopisze, to tego roczne mistrzostwa Europy wygra Estonia.
No tak, oprócz srebrnego medalu MŚ, mamy cały worek złotych medali ME, LŚ czy innych śmiesznych imprez. Jeśli ktoś robi tylko jeden dobry wynik, a potem nie może tego wyniku powtórzyć (osiągnąć inny dobry wynik), to co to jest, jak nie przypadek. Na innym forum siatkarskim byłem zawsze największym obrońcą sukcesu z Japonii i Raula Lozana ale trzeba patrzyć na sprawę obiektywnie.
Server napisał/a:
fanuel napisał/a:
Chociaż, ważne jest żeby budować zespół cały czas, tak jak robią to Brazylijczycy, Serbowie czy Amerykanie.
Nie możemy porównywać Brazylii do Polski. Do reprezentacji Canarinios nie łapie się wielu świetnych siatkarzy, którzy mogli by u nas występować w podstawowym składzie.
No oczywiście, to wina Brazylijczyków, że mają tylu dobrych zawodników, przecież to jest nie sprawiedliwe, FIVB powinna zrobić jakieś ograniczenie np. może być tylko 15 siatkarzy w Brazylii, bo jak inaczej Polska (wielka potęga siatkarska) ma rywalizować z tymi hordami Brazylijskich siatkarzy.
Gdyby u nas, w imprezach typu LŚ od kilku lat w większości spotkań, grała tylko młodzież to nie musielibyśmy obawiać się spotkań z Finlandią czy Słowacją. Młody Rezende, Lucas czy inni młodzi Brazylijczycy już od kilku sezonów zaczynają LŚ, stary Rezende cały czas myśli o przyszłości swojej reprezentacji, dokładniej o ciągłości .
Server napisał/a:
Madzia_AZS napisał/a:
Owszem, w tych ME trafiliśmy do stosunkowo łatwej grupy, porównując rozkład drużyn w innych grupach. Tak samo jest z drogą do półfinałów. Ale oglądając grę naszych siatkarzy, można o nich powiedzieć tylko, że są średniakami. Z Francją i Niemcami mogą się nieźle namęczyć. Na IO sąsiadów ograliśmy dość łatwo. Niby było to zaledwie rok temu, ale i Niemcy sobie zdecydowanie lepiej radzą pod wodzą Lozano, i my jesteśmy inną drużyną. Wierzę w chłopaków, lecz wcale nie musi być tak różowo. Niestety.
Wyżej krytykowałaś drużynę Polski za kadencji Lozano. Teraz zapewne nie oglądając meczów Niemiec, chwalisz Argentyńczyka. Obecnie poziom siatkówki na świecie się wyrównał. Wydawało by się słabe reprezentacje, udowadniają, że nie są chłopcami do bicia. Obecnie nawet takie potęgi jak Brazylia lub Rosją ponoszą porażki. Słowacja, Słowenia, Francja oraz Niemcy z Turkami na samych mistrzostwach łatwo nie oddadzą skóry. To jest pewne. Lecz Polska również się nie podda. Będą walczyć. Nie musi być różowo, ale trzeba wierzyć...
Kolego, nie wiem czy wiesz ale są takie rozgrywki jak Liga Europejska (nie, nie chodzi to o następce piłkarskiego pucharu Uefa), gdzie też grają w siatkówkę , dodatkowo rozgrywki te transmitowane są w telewizji , w mało znanym kanale sportowym Eurosport i dodatkowo za darmo można obejrzeć większość spotkań w internecie na NIEMIECKIEJ stronie sportowej.
Server napisał/a:
Obecnie poziom siatkówki na świecie się wyrównał
buahahahhahahah....
Madzia_AZS Początkujący
Wiek: 21 Dołączyła: 04 Sie 2009 Posty: 55
Wysłany: 2009-08-07, 12:10
Server napisał/a:
fanuel napisał/a:
Niestety ale wygląda na to, że viceMŚ zdobyliśmy przez przypadek, najlepiej zapomnieć o wszystkim co było wcześniej i skupić się na budowaniu nowego zespołu. Chociaż, ważne jest żeby budować zespół cały czas, tak jak robią to Brazylijczycy, Serbowie czy Amerykanie.
No rzeczywiście zdobycie srebrnego medalu na mistrzostwach Świata to przypadek. Jeśli szczęście dopisze, to tego roczne mistrzostwa Europy wygra Estonia.
Może nie przypadek, ale kogo z czołówki światowej pokonaliśmy w tym turnieju? Rosję, Bułgarię i Serbię, która w swej najlepszej formie nie była. Trafiliśmy najlepiej jak się dało. Chociaż to srebro dla nas i tak było sukcesem. Żaden trener nie zdobył z naszą kadrą tyle co Lozano [Wagnera nie liczę, bo to było dawno] i za to należy mu sie szacunek, ale to był ostatni sukces tej reprezentacji pod wodzą Raula. Potem zdarzały nam się takie wpadki jak porażka z kelnerami z Egiptu, więc przestańmy ciągle żyć tym srebrem MŚ!
Server napisał/a:
fanuel napisał/a:
Chociaż, ważne jest żeby budować zespół cały czas, tak jak robią to Brazylijczycy, Serbowie czy Amerykanie.
Nie możemy porównywać Brazylii do Polski. Do reprezentacji Canarinios nie łapie się wielu świetnych siatkarzy, którzy mogli by u nas występować w podstawowym składzie.
No pewnie, że porównywać nie można. Ale wzorować się to by nawet trzeba.
Server napisał/a:
Madzia_AZS napisał/a:
A jednak patrząc na naszą obecną formę, ta grupa wcale nie wydaje się taka łatwa. Trzy lata to kawał czasu, nie możemy ciągle żyć tym srebrem na MŚ. To wtedy mieliśmy łatwą bardzo grupę w pierwszej fazie turnieju i ograliśmy wszystkich bez straty seta. Nawet w drugiej fazie grupowej trafiliśmy na tych łatwiejszych rywali. A już rok po mundialu ponieśliśmy klęskęw ME, chyba wszyscy pamiętają np. mecz ze słabą Belgią. Awansowaliśmy dalej, lecz w drugiej fazie nie wygraliśmy chyba z nikim. I niestety wyobrażam sobie, że po paru latach mielibyśmy się tam nie zakwalifikować. Chociaż jesteśmy w stanie turniej w Gdyni wygrać, to ja pewne obawy mam.
Gdybyśmy trafili do silnej grupy np z Rosją, Włochami i Finami to byście rozpaczali, że zawsze mamy pecha podczas losowań i są to zbyt trudni rywale do pokonania. Nie mogliśmy na razie zobaczyć optymalnej formy naszej kadry. Dotychczas oglądaliśmy tylko mecze ligi światowej. Tam nie występowali wszyscy najlepsi Polscy siatkarze. Castellani potraktował ten turniej ostro treningowo. Pierwszym rozgrywającym był Łomacz, którego w najbliższych spotkaniach w ogóle nie zobaczymy. Dopiero teraz do drużyny dołączyli Zagumny, Pliński, Gruszka i Gacek. Powtórzę jeszcze raz. Jeśli mamy wygrywać to kiedy jeśli nie teraz!
No racja, zgodzę się, że jak nie teraz, to kiedy. Tylko żeby to tak łatwo było. I owszem, Światówka była traktowana treningowo. Ale nie tylko my traktowaliśmy ją w ten sposób, Mauro Berutto zapewne też. A jedo zwycięstwo z Finami i to dopiero po tie-breaku szału nie robi.
Server napisał/a:
Madzia_AZS napisał/a:
Owszem, w tych ME trafiliśmy do stosunkowo łatwej grupy, porównując rozkład drużyn w innych grupach. Tak samo jest z drogą do półfinałów. Ale oglądając grę naszych siatkarzy, można o nich powiedzieć tylko, że są średniakami. Z Francją i Niemcami mogą się nieźle namęczyć. Na IO sąsiadów ograliśmy dość łatwo. Niby było to zaledwie rok temu, ale i Niemcy sobie zdecydowanie lepiej radzą pod wodzą Lozano, i my jesteśmy inną drużyną. Wierzę w chłopaków, lecz wcale nie musi być tak różowo. Niestety.
Wyżej krytykowałaś drużynę Polski za kadencji Lozano. Teraz zapewne nie oglądając meczów Niemiec, chwalisz Argentyńczyka. Obecnie poziom siatkówki na świecie się wyrównał. Wydawało by się słabe reprezentacje, udowadniają, że nie są chłopcami do bicia. Obecnie nawet takie potęgi jak Brazylia lub Rosją ponoszą porażki. Słowacja, Słowenia, Francja oraz Niemcy z Turkami na samych mistrzostwach łatwo nie oddadzą skóry. To jest pewne. Lecz Polska również się nie podda. Będą walczyć. Nie musi być różowo, ale trzeba wierzyć...
Hola, hola, napisałam tylko jak było. A że w ostatnim czasie Lozano z naszą kadrą się nie układało, to nie znaczy, że nie jest on dobrym trenerem i nie bedzie potrafił wygrywać z Niemcami. Przecież zwycięstwo w LE czy niedawne sparingi z Hiszpanami [notabene, zwycięzcami poprzednich ME] nie są byle czym. No i tym postem sam sobie trochę przeczysz. To w końcu Słowacy są chłopcami do bicia, czy nimi nie są? Zdecyduj się. I jeszcze jedno - skąd ta pewność, że nie widziałam?
No tak, oprócz srebrnego medalu MŚ, mamy cały worek złotych medali ME, LŚ czy innych śmiesznych imprez. Jeśli ktoś robi tylko jeden dobry wynik, a potem nie może tego wyniku powtórzyć (osiągnąć inny dobry wynik), to co to jest, jak nie przypadek. Na innym forum siatkarskim byłem zawsze największym obrońcą sukcesu z Japonii i Raula Lozana ale trzeba patrzyć na sprawę obiektywnie.
Ale zawsze byliśmy wymagającym rywalem, no może prawie zawsze. Potrafiliśmy rywalizować z najlepszymi ekipami i wychodzić zwycięsko z pojedynków z nimi.
fanuel napisał/a:
No oczywiście, to wina Brazylijczyków, że mają tylu dobrych zawodników, przecież to jest nie sprawiedliwe, FIVB powinna zrobić jakieś ograniczenie np. może być tylko 15 siatkarzy w Brazylii, bo jak inaczej Polska (wielka potęga siatkarska) ma rywalizować z tymi hordami Brazylijskich siatkarzy.
Gdyby u nas, w imprezach typu LŚ od kilku lat w większości spotkań, grała tylko młodzież to nie musielibyśmy obawiać się spotkań z Finlandią czy Słowacją. Młody Rezende, Lucas czy inni młodzi Brazylijczycy już od kilku sezonów zaczynają LŚ, stary Rezende cały czas myśli o przyszłości swojej reprezentacji, dokładniej o ciągłości .
1. Polska nie jest potęga siatkarską. Chwalę ją i piszę, że posiada spory potencjał. Nadszedł czas by znów osiągnąć jakiś przyzwoity wynik na arenie międzynarodowej. Jest szansa, zwłaszcza, że trafiliśmy na łaskawe losowanie. Droga do 1/2 turnieju wydaje się być znacznie łatwiejsza niż na poprzednich mistrzostwach...
2. FIVB' a nic nie musi robić. To ty lepiej zacznij czytać posty ze zrozumieniem. Brazylia ma znacznie szerszą kadrę. W razie jakieś kontuzji, bądź rezygnacji któregoś zawodnika z drużyny, mogą bez trudu powołać innego siatkarza z ich kraju, który godnie go zastąpi. Bardzo cieszy tak bogata lista zawodników. Niestety w Polsce tak nie jest. Posiadamy wąską liczbę graczy, którzy mogli by zagościć w pierwszej reprezentacji. I tu Cię pewnie zaskoczę! To nie wina Canarinhos, tylko nasza! Tak napisałem, bo widzę, że możesz nie wiedzieć...
fanue napisał/a:
Kolego, nie wiem czy wiesz ale są takie rozgrywki jak Liga Europejska (nie, nie chodzi to o następce piłkarskiego pucharu Uefa), gdzie też grają w siatkówkę , dodatkowo rozgrywki te transmitowane są w telewizji , w mało znanym kanale sportowym Eurosport i dodatkowo za darmo można obejrzeć większość spotkań w internecie na NIEMIECKIEJ stronie sportowej.
WOW, wreszcie mnie ktoś olśnił. Boże to cud! A teraz moja kolei! Istnieją takie rozgrywki jak Liga Światowa( i to nie jest następca Ligi mistrzów), tam też grają w siatkówkę!(chyba znacz tę dyscyplinę?). Jest to wyższa ranga Ligi Europejskiej, gdzie nie ma Niemców. Ale nie mów nikomu, bo to tajemnica...
fanuel napisał/a:
buahahahhahahah....
Ciekawe, dużo o tobie to mówi...
Madzia_AZS napisał/a:
No pewnie, że porównywać nie można. Ale wzorować się to by nawet trzeba.
Popieram w 100%
Madzia_AZS napisał/a:
No racja, zgodzę się, że jak nie teraz, to kiedy. Tylko żeby to tak łatwo było. I owszem, Światówka była traktowana treningowo. Ale nie tylko my traktowaliśmy ją w ten sposób, Mauro Berutto zapewne też. A jedo zwycięstwo z Finami i to dopiero po tie-breaku szału nie robi.
W drugiej części LŚ Finlandia występowała najsilniejszym składem. Brakowało tylko kontuzjowanego Sammelvuo.
Madzia_AZS napisał/a:
Hola, hola, napisałam tylko jak było. A że w ostatnim czasie Lozano z naszą kadrą się nie układało, to nie znaczy, że nie jest on dobrym trenerem i nie bedzie potrafił wygrywać z Niemcami. Przecież zwycięstwo w LE czy niedawne sparingi z Hiszpanami [notabene, zwycięzcami poprzednich ME] nie są byle czym. No i tym postem sam sobie trochę przeczysz. To w końcu Słowacy są chłopcami do bicia, czy nimi nie są? Zdecyduj się. I jeszcze jedno - skąd ta pewność, że nie widziałam?
Na pewno będą walczyć, lecz pewna różnica poziomu umiejętności między Polską, a Słowacja jest.
Madzia_AZS napisał/a:
I jeszcze jedno - skąd ta pewność, że nie widziałam?
Gdybym napisał, że oglądasz to nie było by rozmowy.
_________________
You only get out of the game what you are put in - Paul Hunter [*]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum