Nie, nie. On pokazał pieniądze. Nie mówię, że to źle, bo jak Real ma to niech wydaje i zapłaci 50 mln nawet za Pandianiego. Ale sztuka jest kupic tanio- dobrego gracza.
Benzema? Świetny gracz, ale w moim odczuciu na potrzeby Realu słabszy od Davida Villi.
Pokazał, ze potrafi zakontraktowac kazdego, kogo chce. Calderon meczyl sie w czasie okienka, nie potrafil sprowadzic zadnego cracka, a zeszloroczne okienko to katastrofa. Ratowal sie zima kupujac sredniego Huntelaara i Diarre ktory na szczescie okazal sie odkryciem. O Julianie F. nie napisze nic bo to tylko imitacja pilkarza.
Perez w miesiac sprowadzil 3 swiatowych crackow + Albiola - podstawowego obronce repry, a to pewnie jeszcze nie koniec.
Jako, ze kibicujesz Juventusowi, nie muszisz sie jednak Bialego Rekina obawiac :)
Nazywajmy to jak chcemy. Dał tyle kasy ile chciał dany klub. Wyczyn? Ok, niech będzie.
Białego Rekina się nie boję, ale zapowiada się na kolejny sezon w Hiszpanii pt. "Barcelona vs Real... nic...nic... reszta bijąca się o 2 miejsca CL". Ale i tak będzie ciekawie.
Nazywajmy to jak chcemy. Dał tyle kasy ile chciał dany klub. Wyczyn? Ok, niech będzie.
Pokaz mi drugiego czlowieka ktory tak przyciaga do siebie najwiekszych pilkarzy. Do tego z jaka latwoscia to czyni. Jest niczym magnes :) To nie moze byc tylko kwestia pieniedzy. Perez jest genialny w tym co robi i nie masz za bardzo powodow aby temu zaprzeczac.
Ależ mam powody. Transafery Pereza zawsze biją rekordy jeśli chodzi o kwoty. Tak było i tak jest obecnie. Dziwisz się, że żaden piłkarz się nie opiera? Oczywiście- to, że np. Kaka mający najwyższa pensje w Milanie, teraz dostje podwyżke nie ma znaczenia
Ale ok, nie każdy musi byc materialistą. Niektórzy zgadzają się zmienic otoczenie gdy dostaja wyraźny sygnał z klubu, że nic nie będzie stało na przeszkodzie itd (czyt. klub chce zarobic tą gigantyczna kasę). Wnioski- to nie Perez jest geniuszem, tylko jego kasa czyni genialne skutki.
Kolejny przykład? Swojego czasu Real interesował sie Diego. Akurat siedziałem w tym temacie, bo Juve równiez był zainteresowane Brazylijczykiem. Na RM.pl mówiło sie o ofercie dla Werderu z około 30-35 mln euro. Diego do Juve trafił za 24 mln.
Taki Calderon nie potrafil sprowadzic nikogo konkretnego mimo tego, ze byl prezydentem tego samego klubu - dysponowal tymi samymi funduszami, nie mial jaj zeby cos takiego zrobic. Perez juz wiele razy pokaza, ze ma wielkie "cojones".
Co do Kaki. Z tego co mi wiadomo to zarabia tyle samo co w Milanie. Ronaldo, fakt, dostal podwyzke ale on ma bzika na punkcie Realu. Chcial tam przejsc za wszelka cene. Akurat jemu na kasie nie zalezalo. Musisz zrozumiec, ze Real to taki klub dla ktorego nie przychodzi sie tylko z powodu pieniedzy. To wielki prestiz grac tam i niemalze kazdy pilkarz na swiecie chcialby tam móc zagrac.
"Na RM.pl mówiło sie o ofercie dla Werderu z około 30-35 mln euro."
Mowilo sie. Wiesz jakie bzdury potrafia wypisywac gazety?
Ja nie mówię, że :Real to smieszny klubik bo "moje" Juve go pojechało 2 razy w LM". Nie, taki nie ejstem. Potrafię docenic obcy klub, a wyśig zbrojeń Realu w tym sezonie jest naprawdę imponujący. Jeżeli zawodnicy się zgraja i nie bedzie wewnętrznych konfliktów (typu: Zagłuszanie modlitw Kaki przez Ronaldo z Paris ) to Real ma szanse na nowo wkroczyc do europejskiej elity, którą w ostatnich latach tworza Manchester, Chelsea, Liverpool i Barcelona.
Troche odbiegłem od tematu dyskusji, więc- skoro ten Ronaldo marzył o grze w Realu, to przeszkodą była tylko cena. Stanęło na prawie 100 mln euro. Wyczyn Pereza?
Calderon faktycznie nie miał jaj, bo kasę miał, choc chyba jednak o wiele mniejszą. Ale ogólnie jego transfery okazały sie niewypałami. Ciekawe czy były konsultowane z ówczesnym trenerem? Ba, ciekawe czy obecne sa konsultowane? ;)
Byłoby to moim zdaniem głupie. To tak jakby wprowadzic maksymalną cene za jaka mozna sprzedac samochód- np. 25 tys zł. "Tańsze" auta byłyby nadal sprzedawane na podobnych warunkach, ale te "markowe" nie zmieniałyby właścicieli.
To samo dotyczy rynku transferowego. O ile taki Pandev, Diego, Beletti czy J. Cole mogliby zmienic klub- o tyle Ronaldo, Kaka, Ribery, Villa czy Eto'o już nie.
Myślę, że dochodziłoby do sytuacji w której klub A dawałby klubowi B np. 40 mln euro (maksymalna kwota), oraz 2-3 zawodników, których kupił wcześniej specjalnie, żeby wykonac tą tranzakcję. Głupie, prawda?
Jeszcze gorszą wizją jest odchodzenie za darmo garczy. Taka Krystyna- chce zmienic klub i przejśc do Realu. Ferguson nie zgadza się na 40 mln euro (maksimum co może zaoferowac Real)- Ronaldo czeka aż będzie mógł odejśc na mocy prawa Bosmana. Jeszcze głupsze.
Środkowy obrońca reprezentacji Niemiec i Realu Madryt - Christoph Metzelder podpisał dzisiaj kontrakt z Besiktasem Stambuł, poinformowały hiszpańskie media. Tym samym wyścig zbrojeń nad Bosforem trwa w najlepsze.
28-latek podpisał kontrakt na trzy lata, a Real zainkasował z tytułu sprzedaży około czterech milionów euro. Metzelder jest uważany za jednego z najlepszych zawodników na swojej pozycji na całym świecie, kiedy przed dwoma laty opuszczał Borussię Dortmund miał status super gwiazdy, jednak kontuzja nie pozwoliła mu na dobre zagościć w składzie "Królewskich".
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 22 Dołączył: 09 Maj 2008 Posty: 798 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Kobylanka
Wysłany: 2009-07-04, 10:49
stahoo, też nie za bardzo wierzę w takie ograniczenia. Nie można przecież ustalić maksymalnej kwoty do zapłacenia przez klub (np: 50 mln) i nakazać przechodzenia zawodnikom za takie pieniądze. Cięcia w wypłacanych co tygodniowych pensjach mijają się z celem. Piłkarze chcą i będą zarabiać coraz więcej i na to nic się nie poradzi. Ciekawe tylko dlaczego taka burza nastała gdy nagle Real zaczął robić zakupy nieosiągalne dla innych klubów. Bo że niby przesadzają?
_________________ Antonio Rodrigo "Minotauro" Nogueira The Best BJJ Fighter Ever!!!
Ma racje jakby inny klub zaczął kupować piłkarzy za takie kwoty to ciekawe jaka by była reakcja FIFA itd itp denerwuje mnie to ze wszyscy robią teraz nagonkę na real!
Ciekawe tylko dlaczego taka burza nastała gdy nagle Real zaczął robić zakupy nieosiągalne dla innych klubów. Bo że niby przesadzają?
Bo zazdroszcza :) Wszyscy, bez wyjatku.
Transfery Realu są niemoralne, dlaczego? a dlatego, że są finalizowane nie z pieniędzy klubu a z zaciągniętych kredytów. Mogą sobie brać kogo chcą no może nie wszystkich ( Alonso zostaje w Liverpoolu) to nie jest normalne i psuje ducha piłki.
Transfery Realu są niemoralne, dlaczego? a dlatego, że są finalizowane nie z pieniędzy klubu a z zaciągniętych kredytów. Mogą sobie brać kogo chcą no może nie wszystkich ( Alonso zostaje w Liverpoolu) to nie jest normalne i psuje ducha piłki.
Byly to pieniadze klubu? Byly - to ze z kredytu to inna sprawa - ale czy cos Ci ubylo z tego, ze twierdzisz ze sa niemoralne? Moze zrob liste co i za jaka cene mozna kupic, bo ludzie wydajacy 6zl na piwo sa niemoralni...
Mati 1952 napisał/a:
A tak przy okazji: w Madrycie Tylko Atletico
Co dobitnie pokazuja ostatnie sezony... ogarnij sie.
Spokojnie. Przecież Real te pieniądze odda, to nie jest darowizna od banków. To, że inny kluby nie biorą takich kredytów, bo nie są wypłacalne, to już ich problem. Real może, to i bierze. Zresztą nie sądzę, żeby wszystkie pieniądze przeznaczone na transfery pochodzily z pożyczek bankowych. Real ma w końcu budżet na poziomie 400 mln euro, więc pewnie z tego coś też idzie. Eh, jak to ludzie potrafią byc zazdrośni, bo naprawde inaczej nie jestem w stanie wyjaśnic tych wszystkich skarg, żalów innych klubów.
Dziś np Galliani. W końcu dobry przyjaciel Pereza. Wrócił z Madrytu po negocjacjach w sprawie Huntelaara. Real chciał za duzo i odrazu Galliani skrytykowal Real, że niszczy rynek. Nie zapominajmy, że sam Milan sprzedał Kake za 67 mln. Mógł przecież opuścic cene...dlaczego tego nie zrobił? Przecież w ten sposób niszczą rynek także oni.
Zapewne te glosy krytyki się nie skończą, jednak naprawde, każdy klub powinien zając się swoimi sprawami i nie wtykac nosa w nieswoje sprawy. Real ma prawo kupowac zawodników jakich chce (oczywiscie przekonując klub sprzedajacy i samego zawodnika, bez tego nie da rady) i za ile chce (jeśli posiada na to odpowiednie środki, a posiada). Jeśli powiedzmy nie zapłaciłby jakiejś kwoty klubowi sprzedającemu, to wtedy mogą się odezwac, ale teraz? Nie widzę podstaw. No dobra: Zazdrosc.
Co do prezentacji Ronaldo. Mówił po Hiszpansku, był trochę wzruszony no i dwa plusy dla niego za efektowny okrzyk: Uno, Dos , Tres ... Hala Madrid oraz pocałowanie herbu klubu. Troche potrickował mimo trudnych warunków na stadionie , pouśmiechał się, pokiwał, przeszedł kawałek i poszedł na konferencje. Tam miał jedną wpadkę, gdyż nie wiedział przez chwilę co to Cibeles, ale przypomniało mu się Teraz czekamy co CR9 (gdyż taki numer będzie nosił na koszulce) pokaże na murawie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum