Praca/Szkoła: pierdzę w stołek
Wiek: 100 Dołączył: 25 Kwi 2008 Posty: 680 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Beetland
Wysłany: 2008-12-28, 17:20
Madeca może wolałbyś, żeby terroryści zaatakowali kibiców i zawodników w Dakarze? Zrozum, że w Senegalu nastały złe czasy. Oni to zrobili, by utrzymać bezpieczeństwo podczas rajdu. Nazwa pozostała, by ludzie pamiętali pierwotną trasę tego cyklu. No i ze względów marketingowych
Madeca może wolałbyś, żeby terroryści zaatakowali kibiców i zawodników w Dakarze? Zrozum, że w Senegalu nastały złe czasy. Oni to zrobili, by utrzymać bezpieczeństwo podczas rajdu. Nazwa pozostała, by ludzie pamiętali pierwotną trasę tego cyklu. No i ze względów marketingowych
Tak ale jak terroryści będą chcieli zaatakować na krajdowców i kibiców to zrobią to wszędzie obojętne czy w Afryce czy Ameryce.
_________________
You only get out of the game what you are put in - Paul Hunter [*]
Rajd startuje już jutro,a w TV pokazywane było wytyczanie trasy oraz sporo jej fragmentów i muszę przyznać,że skłamią(niektórzy już skłamali),jeśli powiedzą,że ta trasa jest trudniejsza od trasy afrykańskiej.W Andach może będzie trudno,ale nie są chyba trudnością równiutkie farmerskie pastwiska,których na argentyńskiej trasie jest dużo.Obawiam się,że to już nie będzie ten sam Rajd Dakar,co zresztą w ogóle nie dziwi-Rajd Dakar w Ameryce Południowej-już to brzmi jak oksymoron
_________________ Had a meeting with my maker,
The superhuman baker.
He popped me in the oven
And set the dial to lovin...
Praca/Szkoła: pierdzę w stołek
Wiek: 100 Dołączył: 25 Kwi 2008 Posty: 680 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Beetland
Wysłany: 2009-01-03, 18:19 CZACHOR DRUGI!
Fantastycznie zmagania w tegorocznym Rajdzie Dakar rozgrywanym w Argentynie i Chile rozpoczął motocyklista Orlen Teamu, Jacek Czachor. Według nieoficjalnych i niepełnych wyników mistrz świata w rajdach terenowych po pierwszym odcinku z Buenos Aires do Sta Rosa de la Pampa o długości 733 km (w tym 371 km OS) zajmuje drugie miejsce.
Liderem jest Hiszpan Marc Coma, triumfator Rajdu Dakar z 2006 roku. Czachor na pierwszym etapie stracił do niego 22 minuty i 5 sekund.
Czachor skopiował swój najlepszy wynik w Rajdzie Dakar. Na jednym z odcinków w 2007 roku także był drugi. Nigdy jednak nie zajmował tak wyśmienitej pozycji w klasyfikacji generalnej. To największy polski sukces na trasie tego najbardziej prestiżowego na świecie rajdu terenowego.
W rywalizacji motocyklistów walczy jeszcze trzech Polaków. Jakub Przygoński (Orlen Team) na pierwszym etapie zajął 18. miejsce (strata 38 minut i 50 sekund), Marek Dąbrowski (Orlen Team) był, ze stratą 45 minut i 48 sekund, 24., a Krzysztof Jarmuż (Honda Europe) zajął 35. pozycję (51 minut i 26 sekund straty).
Dopiero 22. miejsce zajmuje zwycięzca Rajdu Dakar z 2005 roku i ostatniego, sprzed dwóch lat, Francuz Cyril Despres.
Do mety dojeżdżają pozostali Polacy startujący w tegorocznym Rajdzie Dakar. Samochody, quady i cieżarówki wystartowały po motocyklistach.
Na mecie zameldował się Krzysztof Hołowczyc z pilotem Jeanem-Marcem Fortinem (Nissan Navara/Orlen Team). Według nieoficjalnych wyników zajmuje po pierwszym etapie 9. pozycję. Najszybszy był kierowca z Kataru Nasser Saleh Al- Attiyah, jadący z Tiną Thorner (Szwecja) samochodem BMW. Al-Attiyah wyprzedził o 2.17 Hiszpana Carlosa Sainza (Volkswagen) i o 2.40 Giniela de Villiersa z RPA także jadącego Volkswagenem. Hołowczyc stracił do zwycięzcy 7.44.
Samochodami jadą jeszcze Aleksander Sachanbiński z pilotem Arkadiuszem Rabiegą (Land Rover/Terra Trek). Grzegorz Baran, Izabela Szwagrzyk i Andrzej Grigorjew (Power B) jadą ciężarówką MAN, zaś quadem jedzie Rafał Sonik.
Wszyscy zawodnicy ORLEN Team ukończyli trzeci etap Rajdu Dakar z Puerto Madryn do Jacobacci. Po pokonaniu 551 kilometrów oesowych dzisiejszego etapu Jacek Czachor zameldował się na mecie na 11. pozycji, Jakub Przygoński był 21. zaś Marek Dąbrowski 91. Krzysztof Hołowczyc i Jean-Marc Fortin uzyskali jedenasty czas.
Źródło:orlenteam.pl
Trasa wcale nie jest taka łatwa.Dużo piasku,kierowcy i motocykliści łatwo się zakopują i potem mają problemy.No i ten niemiłosierny kurz...
_________________ Had a meeting with my maker,
The superhuman baker.
He popped me in the oven
And set the dial to lovin...
Praca/Szkoła: pierdzę w stołek
Wiek: 100 Dołączył: 25 Kwi 2008 Posty: 680 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Beetland
Wysłany: 2009-01-16, 23:34
Krzysztof Hołowczyc (Nissan Navara) zajał drugie miejsce na 13., przedostatnim etapie 30. Rajdu Dakar prowadzącym z La Rioji do Cordoby o długości 753 km w tym 221 km odcinka specjalnego. W klasyfikacji generalnej kierowca Orlen Teamu jest nadal na piątej pozycji.
źródło:wp.pl
Zaproszone osoby: 6
Sport: brak
Praca/Szkoła: Agencja Reklamowa Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 2825 Piwa: 1/12 Skąd: Turek, Kaczki City
Wysłany: 2010-01-02, 20:15
W tym roku znów dziwna trasa...
Odcinek specjalny otwierający Rajd Dakar Krzysztof Hołowczyc zakończył na siódmej pozycji i można tylko marzyć by utrzymał to miejsce, bo chyba nigdy nie udało mu się skończyć w 10 na koniec klasyfikacji. Jadący quadem Rafał Sonik wygrał prolog i to jest megasensacja - pierwszy raz słyszę o tym gościu.
_________________ Agencja reklamowa - agmART
Strony internetowe, wydruki, reklama
www.agmart.com.pl
W sprawach dotyczących forum kontakt:
GG 1797499
kom 667 245 397
Megasensacją to raczej nie jest jednak. Sonik w tamtym roku na Dakarze zajął w końcowej klasyfikacji 3 miejsce i w tym roku po cichu liczę, że uda mu się wygrać cały rajd.
_________________ "A co w tym pięknego? Poświęcenie, który każdy z nas wkłada w to, by jechać za swoją drużyną. Miłość - nie za pieniądze, nie za zaszczyty. Za piękne chwile, których nigdy się nie zapomni, wspomnienia, które zostaną do końca, za kolegów którzy staną murem. Każdego dnia dziękuję Bogu, że jestem kibicem, a nie typem dla którego liczy się kasa i pozycja. Dla nas liczą się chwile. I to my przeżyjemy życie tak jak się powinno. Na całego. Bo do grobu nic nie zabierzemy... a pamięć pozostanie na zawsze!"
Krzysztof Hołowczyc zakończył na siódmej pozycji i można tylko marzyć by utrzymał to miejsce, bo chyba nigdy nie udało mu się skończyć w 10 na koniec klasyfikacji.
W zeszłym roku był piąty
Rajd się już skończył. Osobiście nieco mnie rozczarował. Jedynie w samochodach trwała jakaś rywalizacja, ale po problemach Peterhansela była to bratobójcza walka Volkswagena. W motocyklach spokojnie wygrał Depres, w ciężarówkach Czagin wszystkich rozgromił, a w quadach triumfował spokojnie jeden z braci Patronelli.
Z Polakami nie było tak źle. Hołowczyc niestety nie ukończył, Sonika z gry o zwycięstwo wyeliminowały już kłopoty na drugim etapie, a Kuba Przygoński ukończył rajd na 8 miejscu. Z czterech motocyklistów, trzech załóg samochodowych, jednego quadu, jednej ciężarówki i polskiego mechanika w zagranicznej ekipie innej ciężarówki na mecie zameldowali się wszyscy motocykliści, quadowiec, jeden samochód i ciężarówka.
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 22 Dołączył: 09 Maj 2008 Posty: 800 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Kobylanka
Wysłany: 2010-01-29, 12:14
Mnie tam cieszy, że w końcu Sainz wygrał. Pech jaki prześladował tego znakomitego niegdyś kierowcę był nie do opisania (wystarczy cofnąć się parę lat wstecz).
Nerwica mnie trafiła natomiast kiedy "Hołek" odpadł bo była naprawdę realna szansa na powtórzenie piątego miejsca sprzed roku, a może nawet szansa na oczko wyżej, kto wie.
_________________ Antonio Rodrigo "Minotauro" Nogueira The Best BJJ Fighter Ever!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum