forum sport
 SzukajLinkiUżytkownicyRejestracjaZalogujKontakt


Poprzedni temat «» Następny temat
Mistrzostwa świata w hokeju na lodzie
Autor Wiadomość
Mati 
Administrator



Zaproszone osoby: 6
Sport: brak
Praca/Szkoła: Agencja Reklamowa
Pomógł: 2 razy
Wiek: 24
Dołączył: 12 Lis 2007
Posty: 2832
Piwa: 1/12
Skąd: Turek, Kaczki City
Wysłany: 2008-05-06, 10:52   Mistrzostwa świata w hokeju na lodzie

w kanadyjskich miastach Quebec i Halifax trwają mistrzostwa świata w hokeju na lodzie. Wśród faworytów wymienia się m.in. reprezentację Czech, która jak co roku wystąpi w bardzo mocnym zestawieniu. Trener Alois Hadamczik skompletował niezły skład, co więcej, zostawił kilka miejsc dla zawodników którzy jeszcze grają w rozgrywkach play-off NHL (m.in. Michal Rozsíval, Roman Hamrlík, Milan Michálek, Jaroslav Hlinka, Tomáš Plekanec), i w razie niepowodzenia swoich drużyn mogą zasilić szeregi reprezentacji naszych południowych sąsiadów.
_________________
Agencja reklamowa - agmART
Strony internetowe, wydruki, reklama
www.agmart.com.pl

W sprawach dotyczących forum kontakt:
GG 1797499
kom 667 245 397
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Pan Adsense 
Pan Adsense



Dołączył: 24 Lip 2010
Posty: 42
Wysłany: 2010-07-25, 13:04   

EltonOsw 
Nowy


Wiek: 19
Dołączył: 05 Maj 2008
Posty: 41
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2008-05-06, 11:04   

To już 72. turniej mistrzowski, rozgrywany w setną rocznicę powstania Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF).

[ Dodano: 2008-05-06, 11:06 ]
Czesi zaczęli od zwycięstwa


Pierwszy gol mistrzostw już w 31 sekundzie

Tradycji stało się zadość. Od 17 lat Czesi nie przegrali pierwszego meczu na mistrzostwach świata. Reprezentacja naszych południowych sąsiadów nie zachwyciła. Szczególnie dotyczy to pierwszej formacji. Atak Eliáš, Krejčí, Erat miał siać postrach, tymczasem to ta formacja była na lodzie kiedy Duńczycy strzelali bramki. Tak więc trener Alois Hadamczik ma materiał do przemyślenia przed meczem z faworyzowaną Rosją.

Zaczęło się sensacyjnie. 31 sekunda meczu, uderzenie Stefana Lassena spod niebieskiej linii i zasłonięty Milan Hnilička nie zdążył wyciągnąć parkanów.

Wyrównanie padło kiedy sędziowie sygnalizowali karę dla Duńczyka. Na lodzie pojawił się szósty zawodnik czeski. Czesi rozegrali zamek. Szybkimi podaniami rozbili obronę Duńczyków a sprawę zakończył strzałem z lewej strony napastnika Phoenix Radim Vrbata. Pięć minut później Czesi objęli prowadzenie wykorzystując grę w przewadze. Na niespełna dwie minuty przed końcem drugiej tercji Michálek traci krążek we własnej tercji i Jannik Hannsen pokazał klasę. Ograł Kaberle i będąc sam na sam z czeskim bramkarzem nie dał mu szans.

W drugiej i trzeciej tercji przewaga Czechów nie podlegała już dyskusji. Tylko dobrej postawie Hirscha Duńczycy zawdzięczają, że rozmiary porażki nie były większe. Po golu Vrbaty na 3:2, spokój w szeregach zapanował kiedy Zbyněk Irgl powiększył prowadzenie do dwóch goli. Czesi kontrolowali grę pokazując, ze są zespołem dojrzalszym. Duńczycy zostawili po meczu dobre wrażenie, nie tylko dlatego, że wystąpili jako pierwsi na mistrzostwach w strojach retro.

Dania - Czechy 2:5 (2:2, 0:2, 0:1)

1:0 – Stefan Lassen – Jesper Damgaard - Jannik Hannsen (0.31)
1:1 - Radim Vrbata- Martin Hanzal - Tomáš Kaberle (8.00); 6/5 (sygnalizowana kara)
1:2 - Aleš Kotalík - Radim Vrbata - Filip Kuba (13.49); 5/4 (Degn)
2:2 - Jannik Hannsen (18.03)
2:3 - Radim Vrbata - Tomáš Fleischmann (24.35)
2:4 - Zbyněk Irgl (31.31)
2:5 - Jan Hejda – Martin Hanzal - Radim Vrbata (50.52)
(53.40) Jakub Klepiš nie wykorzystał rzutu karnego (faul Andreasena)

Strzały: 17 (6:5:6) - 47 (16:12:19)
Kary: 6 min - 4 min
Sędziowie: Rick Looker (gł./USA), Thomas Sterns (gł./USA); Peter Feola (USA), Chris de Haan (Kanada)
Widzów: 5 000

Dania: Hirsch (Galbraith n/g) - Damgaard, Lassen; Degn (2), Regin, J. Hansen - D. Nielsen, A. Andreasen; Green (2), Madsen, K. Staal - Mads Bødker, Dahlmann; Hardt, Eller, Kjærgaard oraz Nordby-Andersen, Christensen (2), Rasmus Olsen

I trener: Mike Sirant; asystenci: Mats Mejdevi, Stefan Lunner, Ken Babey

Czechy: Hnilička (Marek Pinc n/g) - Z. Michálek, T. Kaberle; Eliáš, Krejčí, Erat - Kuba, Hejda; Vrbata (2), Hanzal (2), Fleischmann - Židlický, Čáslava; Kotalík, Novotný, Klepiš oraz Irgl, Rolinek

I trener: Alois Hadamczik; asystenci: Josef Paleček, František Musil

[ Dodano: 2008-05-06, 11:08 ]
Heatley nie do zatrzymania
Kategoria: Reprezentacja

Wyniki pierwszego dnia MŚ Elity

Dania - Czechy 2:5 (2:2, 0:2, 0:1)

1:0 – Stefan Lassen – Jesper Damgaard - Jannik Hannsen (0.31)
1:1 - Radim Vrbata - Martin Hanzal - Tomáš Kaberle (8.00); 6/5 (sygnalizowana kara)
1:2 - Aleš Kotalík - Radim Vrbata - Filip Kuba (13.49); 5/4 (Degn)
2:2 - Jannik Hannsen (18.03)
2:3 - Radim Vrbata - Tomáš Fleischmann (24.35)
2:4 - Zbyněk Irgl (31.31)
2:5 - Jan Hejda – Martin Hanzal - Radim Vrbata (50.52)
(53.40) Jakub Klepiš nie wykorzystał rzutu karnego (faul Andreasena)

Strzały: 17 (6:5:6) - 47 (16:12:19)
Kary: 6 min - 4 min
Sędziowie: Rick Looker (gł./USA), Thomas Sterns (gł./USA); Peter Feola (USA), Chris de Haan (Kanada)
Widzów: 5 000

Dania: Hirsch (Galbraith n/g) - Damgaard, Lassen; Degn (2), Regin, Jannik Hansen - D. Nielsen, A. Andreasen; Green (2), Madsen, K. Staal - Mads Bødker, Dahlmann; Hardt, Eller, Kjærgaard oraz Nordby-Andersen, Christensen (2), Rasmus Olsen

I trener: Mike Sirant; asystenci: Mats Mejdevi, Stefan Lunner, Ken Babey

Czechy: Hnilička (Marek Pinc n/g) - Z. Michálek, T. Kaberle; Eliáš, Krejčí, Erat - Kuba, Hejda; Vrbata (2), Hanzal (2), Fleischmann - Židlický, Čáslava; Kotalík, Novotný, Klepiš oraz Irgl, Rolinek

I trener: Alois Hadamczik; asystenci: Josef Paleček, František Musil


Rosja - Włochy 7:1 (1:0, 5:0, 1:1)

1:0 - Aleksander Semin - Denis Grebeshkov (04.02)
2:0 - Aleksander Ovechkin - Aleksander Semin - Sergei Fedorov (23.39)
3:0 - Aleksei Morozov - Ilya Kovalchuk - Sergei Zinoviev (29.01)
4:0 - Aleksei Tereshchenko - Maksim Afinogenov - Vitaly Proshkin (30.12)
5:0 - Aleksander Semin - Denis Grebeshkov (31.18)
6:0 - Maksim Sushinsky - Konstantin Gorovikov (36.58)
6:1 - Jason Cirone - Pat Iannone - Giulio Scandella (51.29)
7:1 - Danis Zaripov - Sergei Zinoviev - Aleksei Morozov (55.38); 5/4 (Ramoser)

Strzały: 44 (16:15:13) - 18 (3:6:9)
Kary: 8 min - 16 min
Sędziowie: Peter Ország (gł./SVK), Daniel Piechaczek (gł./GER); Milan Novák (SVK), Lars Schröter (GER)
Widzów: 11 074

Rosja: Eremenko (Biryukov n/g) - D. Markov, Kalinin; Kovalchuk, Zinoviev,
Morozov (2) - Grebeshkov, Korneyev; Ovechkin, S. Fedorov, Semin (2) -
Nikulin, Proshkin (2); Zaripov, Tereshchenko, Afinogenov oraz Vorobyev;
Mozyakin, Gorovikov, Sushinsky (2)

trener: Vyacheslav Bykov

Włochy: Tragust (od 40.01 Hell) - Helfer, Borgatello; J. Pittis (2), Cirone,
Scandella - Signoretti (2), Strazzabosco (2); Fontanive, Ansoldi,
Ramoser (6) - Trevisani (2), Lorenzi; Margoni (2), Chitarroni, de
Bettin - Hofer, Lutz; Iannone, de Toni, Bustreo

trener: Michel Goulet

GRUPA D

Lp. Drużyna M PKT Bramki
1. Rosja 1 3 7:1
2. Czechy 1 3 5:2
3. Dania 1 0 2:5
4. Włochy 1 0 1:7




Kanada - Słowenia 5:1 (1:0, 3:1, 1:0)

1:0 - Dan Hamhuis - Dany Heatley - Chris Kunitz (03.45)
2:0 - Dany Heatley - Ryan Getzlaf - Rick Nash (20.41)
3:0 - Martin St. Louis - Eric Staal - Duncan Keith (30.18); 5/4 (Murič)
3:1 - Anže Kopitar - Tomaž Razingar - Marcel Rodman (32.19); 5/3 (E. Staal, Keith)
4:1 - Dany Heatley - Rick Nash - Brent Burns (35.07)
5:1 - Dany Heatley - Ryan Getzlaf (50.25)

Strzały: 65 (19:31:15) - 23 (6:8:9)
Kary: 12 min - 14 min
Sędziowie: Vyacheslav Bulanov (gł./RUS), Aleksander Poliakov (gł./RUS); Andrij Kicha (UKR), Yuri Oskirko (RUS)

Kanada: Ward (Leclaire n/g) - Jovanovski (2), Bouwmeester; Chimera, Getzlaf, Heatley (2) - Hamhuis, Burns (2); Kunitz, Toews, St. Louis - Keith (2), Staios; E. Staal (2), Spezza, Doan oraz Green; Mayers, Nash (2), Sharp, Roy

trener: Ken Hitchcock

Słowenia: Kristan (Hočevar n/g) - Robar (2), Kranjc; Pretnar (2), Kopitar, Razingar - Varl, Dervarič; D. Rodman (2), M. Rodman (2), Polončič - Rebolj, Milovanovič; Hebar (2), Goličič, Hafner - Tavželj, Vidmar; Musič, Pajič (2), Murič (2)

trener: Mats Waltin


USA - Łotwa 4:0 (1:0, 1:0, 2:0)

1:0 - Dustin Brown - Patrick Kane - Paul Martin (07.21); 5/4 (J. Rēdlihs)
2:0 - Patrick Kane - Paul Martin (28.44); 5/4 (Jerofejevs)
(31.34) Lee Stempniak nie wykorzystał rzutu karnego (faul Savielsa)
3:0 - Zach Parise - Dustin Brown - Patrick Kane (47.09); 5/4 (K. Rēdlihs)
4:0 - Patrick O'Sullivan - Peter Mueller - Paul Martin (51.05); 5/4 (Dārziņš)

Strzały: 49 (14:13:22) - 24 (5:8:11)
Kary: 18 min - 26 min
Sędziowie: Milan Minář (gł./CZE), Richard Schütz (gł./GER); Ivan Dedioulia (BLR), František Kalivoda (CZE)
Widzów: 7 360

USA: Thomas (C. Anderson n/g) - Ballard (2), Gleason (2); Backes (4), Booth, D. Brown - Gilbert, Greene; Burish (2), Halpern (2), Kane - Stuart, Wisniewski (2); O' Sullivan, Kessel, Parise oraz Martin; Stempniak (2), Stafford (2), Mueller, Pominville

trener: John Tortorella

Łotwa: Masaļskis (Naumovs n/g) - Pujacs, Reķis (2); Cipulis, Sprukts, A. Širokovs (2) - K. Rēdlihs (2), Jerofejevs (4); Daugaviņš, Vasiļjevs, Ņiživijs - Galviņš, Laviņš (2); M. Rēdlihs (6), Bērziņš, Dārziņš (2) - J. Rēdlihs (2), Saviels (2); Štāls, Bļinovs, Ivanāns (2)

I trener: Oļegs Znaroks; II trener: Harijs Vītoliņš

GRUPA B

Lp. Drużyna M PKT Bramki
1. Kanada 1 3 5:1
2. USA 1 3 4:0
3. Łotwa 1 0 0:4
4. Słowenia 1 0 1:5

[ Dodano: 2008-05-06, 11:12 ]
Niemcy zyskali napastnika
Kategoria: Reprezentacja

Florian Busch został dopuszczony do udziału w mistrzostwach świata

Taką decyzję podjęła Światowa Agencja Antydopingowa (WADA).

Już na wstępie z powołaniem Buscha do kadry Niemiec było związanych sporo kontrowersji. Wszystko dlatego, że zawodnik reprezentujący Eisbären Berlin odmówił poddania się testowi antydopingowemu, który chcieli przeprowadzić inspektorzy Krajowej Agencji Antydopingowej (NADA), podczas niezapowiedzianej kontroli 6 marca 2008 roku. Jako wytłumaczenie podał "bycie pod wpływem ogromnego stresu".

Zapłacił 5 tys. euro i zdobył mistrzostwo

Po kilku godzinach sam jednak zadzwonił do instytucji i poprosił o ponowne przysłanie inspektorów, aby poddać się testowi. (NADA nie zareagowała, ponieważ byłaby to zapowiedzania kontrola i test wykonano dopiero na zlecenie związku). Busch uzyskał negatywny wynik.

Odmowa traktowana jest jednak jako pozytywny wynik testu i grozi dyskwalifikacją do dwóch lat. Władze niemieckiego związku uznały, że nie będa traktować przypadku Buscha w kategoriach dopingu, natomiast wszczęte zostanie postępowanie wykroczeniowe. W jego rezultacie 23-latek otrzymał publiczne ostrzeżenie, karę w wysokości 5000 euro i 56 godzin prac społecznych. Przede wszystkim jednak wrócił do gry. To po jego bramce, w dogrywce czwartego spotkania finału play-off, Eisbären przypieczętowali mistrzowski tytuł.

Ułaskawiony na najwyższym szczeblu

Krajowa Agencja Antydopingowa nie była jednak zadowolona z kary wymierzonej zawodnikowi, domagając się co najmniej rocznej dyskwalifikacji (w myśl statutu tej instytucji odmowa testu jest traktowana jako pozytywny wynik). Przez chwilę istniała groźba pozbawienia tytułu mistrzowskiego drużyny z Berlina. Sprawa w końcu została przekazana na najwyższy szczebel - do WADA. Ta postanowiła nie wyciągać już żadnych dalszych konsewkwencji w stosunku do niemieckiego napastnika i ponadto zezwoliła mu na grę na mistrzostwach w Kanadzie.

[ Dodano: 2008-05-06, 11:13 ]
Czesko-rosyjski spektakl
Kategoria: Reprezentacja

Podopieczni Aloisa Hadamczika oraz Vyacheslava Bykova stoczyli pasjonujący pojedynek. Łatwe przeprawy Stanów Zjednoczonych i Kanady - Wyniki trzeciego dnia

Czechy - Rosja 4:5d. (2:2, 1:1, 1:1) d. (0:1)

0:1 - Sergei Zinoviev - Aleksei Morozov - Ilya Kovalchuk (03.47)
1:1 - Patrik Eliáš - Jaroslav Hlinka - Marek Židlický (09.08); 5/4 (Kovalchuk)
2:1 - Aleš Kotalík - Tomáš Fleischmann - Filip Kuba (12.05); 5/4 (Semin)
2:2 - Konstantin Gorovikov - Dmitri Vorobyev (19.59)
2:3 - Aleksei Morozov - Daniil Markov - Dmitri Kalinin (27.44); 5/4 (Z. Michálek, Novotný - Proshkin)
3:3 - Patrik Eliáš - Marek Židlický - Tomáš Kaberle (33.47); 5/4 (D. Markov)
4:3 - Patrik Eliáš - Jaroslav Hlinka - Tomáš Kaberle (42.51); 5/4 (Gorovikov)
4:4 - Konstantin Korneyev - Aleksander Semin - Ilya Kovalchuk (46.47); 5/4
(60.26) Ilya Kovalchuk nie wykorzystał rzutu karnego (faul Kaberle)
4:5 - Aleksei Morozov - Sergei Zinoviev - Dmitri Kalinin (63.10)

Strzały: 43 (12:20:9:2) - 27 (8:8:7:4)
Kary: 20 min - 22 min
Sędziowie: Guy Pellerin (gł./CAN), Chris Savage (gł./CAN); Ansis Eglītis (LAT), Stefan Fonselius (FIN)
Widzów: 13 109

Czechy: Hnilička (Marek Pinc n/g) - Židlický (2), T. Kaberle (2); Eliáš, J. Hlinka (2), Erat - Kuba (2), Hejda; Vrbata, Hanzal (6), Fleischmann - Z. Michálek (2), Čáslava; Kotalík, Novotný (2), Klepiš oraz Irgl (2), Krejčí, Rolinek (2)

I trener: Alois Hadamczik; asystenci: Josef Paleček a František Musil.

Rosja: Eremenko (od 25.44 Biryukov) - D. Markov (2), Kalinin; Morozov, Zinoviev (2), Kovalchuk (2) - Grebeshkov, Korneyev; Semin (4), S. Fedorov, Ovechkin - Nikulin, Proshkin (2); Sushinsky, Gorovikov (4), Mozyakin (2) oraz D. Vorobyev (2); Radulov (2), Tereshchenko, Zaripov

trener: Vyacheslav Bykov


Włochy - Dania 2:6 (0:3, 1:1, 1:2)

0:1 - Morten Green - Kim Staal - Morten Madsen (03.54)
0:2 - Kim Staal - Lars Eller - Morten Green (08.11); 5/4 (Lutz)
0:3 - Jannik Hansen - Morten Green - Peter Regin (10.26); 5/3 (Helfer, Margoni)
0:4 - Daniel Nielsen - Morten Green - Kim Staal (23.31); 5/4 (Iannone)
1:4 - Jason Cirone - Giulio Scandella - Michele Strazzabosco (37.48)
2:4 - Nicola Fontanive - Andre Signoretti - Luca Ansoldi (47.09); 5/4 (Hardt)
2:5 - Jesper Damgaard - Morten Dahlmann - Peter Hirsch (50.32)
2:6 - Kasper Degn - Christoffer Kjærgaard (56.03)

Strzały: 28 (7:9:12) - 32 (12:10:10)
Kary: 28 min - 12 min
Sędziowie: Sami Partanen (gł./FIN), Jyri-Petteri Rönn (gł./FIN); Thomas Gienke (NOR), Anton Semionov (EST)
Widzów: 6 838

Włochy: Tragust (od 10.26 Hell) - Helfer (2), Borgatello (2); Iannone (2), Cirone, Scandella - Signoretti, Strazzabosco (2); Margoni (2), Chitarroni (10), de Bettin - Trevisani (2), Lorenzi; Fontanive (2), Ansoldi, Ramoser (2) - Hofer, Lutz (2); J. Pittis, Bustreo, de Toni

trener: Michel Goulet

Dania: Hirsch (Galbraith n/g) - Damgaard (4), Lassen; Degn, Regin (2), Jannik Hansen - D. Nielsen (2), A. Andreasen; Morten Green, M. Madsen (2), K. Staal - Mads Bødker, Dahlmann; Hardt (2), Eller, Kjærgaard oraz Christensen; Lykkeskov, Nordby-Andersen, Rasmus Olsen

I trener: Mike Sirant; asystenci: Mats Mejdevi, Stefan Lunner, Ken Babey

GRUPA D

Lp. Drużyna M PKT Bramki
1. Rosja 2 5 12:5
2. Czechy 2 4 9:7
3. Dania 2 3 8:7
4. Włochy 2 0 3:13




Łotwa - Kanada 0:7 (0:3, 0:4, 0:0)

0:1 - Patrick Sharp - Jamal Mayers - Ed Jovanovski (02.35)
0:2 - Mike Green - Dany Heatley (03.45)
0:3 - Dany Heatley - Ryan Getzlaf (12.15)
0:4 - Rick Nash - Dany Heatley - Brent Burns (21.03); 5/4 (Bļinovs)
0:5 - Martin St. Louis - Jason Spezza (22.00)
0:6 - Chris Kunitz - Derek Roy (22.42)
0:7 - Rick Nash - Ryan Getzlaf - Dany Heatley (32.20)

Strzały: 30 (10:11:9) - 37 (13:10:14)
Kary: 39 min (w tym 5+20 dla Ivanānsa) - 8 min
Sędziowie: Danny Kurmann (gł./SUI), Christer Lärking (gł./SWE); Fredrik Ulriksson (SWE), Tobias Wehrli (SUI)
Widzów: 7 831

Łotwa: Masaļskis (od 22.42 Naumovs) - Pujacs, Reķis (2); Cipulis, Sprukts, A. Širokovs (2) - K. Rēdlihs, Jerofejevs; Daugaviņš, Vasiļjevs (2), Ņiživijs - Galviņš (2), Laviņš; M. Rēdlihs, Bērziņš (2), Dārziņš - J. Rēdlihs, Saviels; Štāls, Bļinovs (2), Ivanāns (5+20)

I trener: Oļegs Znaroks; II trener: Harijs Vītoliņš

Kanada: Leclaire (Ward n/g) - Jovanovski, Staios; Chimera (2), Getzlaf (2), Roy - Hamhuis, Bouwmeester; Kunitz, Spezza, Maters - Keith, Burns; E. Staal (2), Toews, Doan oraz Mike Green (2); St. Louis, Nash, Sharp, Heatley

trener: Ken Hitchcock


USA - Słowenia 5:1 (1:0, 2:1, 2:0)

1:0 - Patrick Kane - Dustin Brown (11.12); 5/4 (Dervarič)
2:0 - Phil Kessel - James Wisniewski - Jason Pominville (26.48); 5/4 (Varl)
3:0 - Phil Kessel - Paul Martin - Peter Mueller (32.41); 5/4 (Vidmar)
3:1 - Anže Kopitar - Tomaž Razingar - Aleš Kranjc (36.36)
4:1 - David Booth - Drew Stafford - Jeff Halpern (45.05)
5:1 - Phil Kessel - Adam Burish - Patrick O'Sullivan (49.24)

Strzały: 37 (10:13:14) - 12 (4:3:5)
Kary: 20 min - 12 min
Sędziowie: Brent Reiber (gł./SUI), Marcus Vinnerborg (gł./SWE); Christian Kaspar (AUT), Sylvan Losier (CAN)
Widzów: 7 056

USA: C. Anderson (Thomas n/g) - Ballard (2+10), Greene (2); Booth, Kessel, Stempniak (2) - Martin, Gleason; Mueller, Halpern (2), O'Sullivan - Stuart, Gilbert; Parise, Pominville, Stafford oraz Wisniewski; Kane, Burish, Backes (2), D. Brown

trener: John Tortorella

Słowenia: Kristan (Hočevar n/g) - Robar, Kranjc; Murič, Kopitar, Razingar - Varl (4), Dervarič (2); D. Rodman (2), M. Rodman, Polončič - Rebolj, Milovanovič; Hebar (2), Goličič, Hafner - Tavželj, Vidmar (2); Musič, Pajič, Pretnar

trener: Mats Waltin

GRUPA B

Lp. Drużyna M PKT Bramki
1. Kanada 2 6 12:1
2. USA 2 6 9:1
3. Słowenia 2 0 2:10
4. Łotwa 2 0 0:11

[ Dodano: 2008-05-07, 07:40 ]
Cytat:
Reprezentacja Kanady po kapitalnym spotkaniu pokonała Stany Zjednoczone w meczu decydującym o zwycięstwie w grupie B hokejowych Mistrzostw Świata.
Po raz ostatni na imprezie z cyklu Mistrzostw Świata Amerykanie wygrali z Kanadą 10 maja 2001 roku. Był to ćwierćfinał ówczesnego turnieju. Na kolejny triumf będą musieli poczekać przynajmniej do tegorocznego ćwierćfinału. Od 7 lat nie potrafili bowiem pokonać swoich sąsiadów i dzisiejszy mecz niczego w tej kwestii nie zmienił, mimo że zespół USA zagrał świetne spotkanie. Kanadyjczycy byli jednak jeszcze lepsi, a przede wszystkim potrafili wykorzystywać nadarzające się okazje. Początek meczu przyniósł wyraźną przewagę młodej drużyny USA, która mogła skorzystać z problemów rywali z karami. Amerykanie za to grali bardzo zdyscyplinowanie taktycznie i przez pierwsze 40 minut żaden z nich nie powędrował na ławkę kar. Mimo, że to zespół USA przeważał gole zdobywali jednak Kanadyjczycy. Najpierw Brent Burns mający za sobą bardzo dobry sezon w Minnesota Wild potwierdził wysoką dyspozycję i pokonał stojącego w bramce rywali Tima Thomasa, a następnie w samej końcówce pierwszej tercji do siatki krążek skierował prowadzący w klasyfikacji punktowej turnieju Dany Heatley, zdobywając swoją piątą bramkę w turnieju i - jak się miało okazać - nie ostatnią w tym meczu. Napastnik Ottawa Senators ma także na swoim koncie 4 asysty.

Już po 18 sekundach drugiej części gry Thomasa pokonał Jonathan Toews, którego Amerykanie pamiętają aż za dobrze z ubiegłorocznych Mistrzostw Świata juniorów (2 gole w meczu grupowym i 3 wykorzystane karne w półfinale). W tym momencie młodzi gracze spod znaku "Gwiazd i Pasów" mogli się załamać, ale na ich szczęście już po niespełna 3 minutach było tylko 3:2, a bramki zdobyli Zach Parise i Patrick O'Sullivan, który z kolei był bohaterem finału Mistrzostw Świata juniorów do lat 20 w 2004 roku. Wtedy Amerykanie w ciągu 10 minut w trzeciej tercji zmienili wynik z 1:3 na 4:3 i sięgnęli po złoto, a 2 gole zdobył obecny gracz Los Angeles Kings. W jego drużynie wystąpiło dziś sześciu członków tamtej złotej ekipy (w tym MVP turnieju, Parise), a mecz w trzeciej tercji mógł przypomnieć tamto spotkanie.

Na ostatnie 20 minut gry Tima Thomasa w bramce zmienił Craig Anderson i dał się pokonać bardzo szybko Derekowi Royowi. Amerykanie jednak nie załamali się, a że wreszcie zaczęła procentować ich taktyka czystej gry końcówka była fascynująca. W 46. i 47. minucie gry zespół amerykański korzystając kolejno z kar dla Jonathana Toewsa i Dany'ego Heatleya zdobył 2 gole, których autorami byli Dustin Brown i Jason Pominville. Trafienie musiało być szczególnie satysfakcjonujące dla tego drugiego, napastnika Buffalo Sabres urodzonego w Kanadzie. Mecz, mimo że przepisy międzynarodowe nie pozwalają na specjalnie fizyczną grę do jakiej przyzwyczajeni są występujący na lodzie gracze z NHL był dość twardy biorąc pod uwagę możliwości wyznaczone zasadami. W końcówce odczuł to na sobie Jeff Halpern, który po fantastycznym ataku ciałem Brenta Burnsa musiał niestety opuścić lód z kontuzją. Kiedy przy wyniku 4:4 wydawało się, że oba zespoły czekają już na dogrywkę Kanadyjczycy przeprowadzili decydujący atak. Po zagraniu Ryana Getzlafa do siatki rywali trafił po raz drugi w tym meczu Dany Heatley ustalając wynik meczu na 5:4 i dając swojemu zespołowi awans do rundy kwalifikacyjnej z sześcioma punktami. Przy okazji był to kolejny popis trójki "R-D-R", złożonej z Ryana Getzlafa, Dany'ego Heatleya i Ricka Nasha. Ofensywne trio reprezentacji Kanady na turnieju zdobyło już 22 punkty w trzech meczach. Po fantastycznym spotkaniu Kanada pokonała USA 5:4, ale oba zespoły potwierdziły swoje aspiracje do zdobycia tytułu mistrza świata.

Kanada - USA 5:4 (2:0, 1:2, 2:2)
1:0 Burns-Staal-Spezza 08:26
2:0 Heatley-Nash-Getzlaf 19:49
3:0 Toews-Doan-Kunitz 20:18
3:1 Parise-Brown-Pominville 20:52
3:2 O'Sullivan-Stafford-Gilbert 23:09
4:2 Roy-Kunitz-Doan 43:29
4:3 Brown-O'Sullivan-Martin 45:18 PP
4:4 Pominville-Kessel-Kane 46:54 PP
5:4 Heatley-Getzlaf-Nash 59:13
Strzały: 29-33.

Kanada: Ward - Jovanovski, Burns, Nash, Sharp, Heatley - Hamhuis, Bouwmeester, Staal, Toews, St. Louis - Keith, Staios, Kunitz, Spezza, Doan - Green, Mayers, Chimera, Getzlaf, Roy. Trener: Ken Hitchcock.
USA: Thomas (od 40:01 Anderson) - Ballard, Greene, Booth, Kessel, O'Sullivan - Gleason, Martin, Halpren, Stempniak, Parise - Stuart, Wisniewski, Stafford, Brown, Pominville - Gilbert, Mueller, Burish, Backes, Kane. Trener: John Tortorella.


[ Dodano: 2008-05-07, 07:41 ]
Cytat:
6.05.2008 20:53
Niespodziewane wpadki
Kategoria: Reprezentacja

Białoruś i Słowacja bez punktu w drugiej kolejce - Wyniki czwartego dnia MŚ w Kanadzie

Szwajcaria - Białoruś 2:1 (1:0, 1:1, 0:0)

1:0 - Julien Sprunger - Thibaut Monnet - Andres Ambühl (13.01); 5/4 (Meleshko)
1:1 - Konstantin Koltsov - Dmitri Dudik - Ruslan Salei (27.34)
2:1 - Julien Sprunger - Thibaut Monnet - Severin Blindenbacher (34.36); 5/4 (Salei)

Strzały: 31 (13:11:7) - 23 (8:6:9)
Kary: 18 min (w tym 2 tech.) - 32 min (w tym 10 dla A. Kostitsyna i 4 tech.)
Sędziowie: Rick Looker (gł./USA), Peter Ország (gł./SVK); Milan Novák (SVK), Chris de Haan (Kanada)
Widzów: 8 016

Szwajcaria: M. Gerber (Hiller n/g) - Bezina, Blindebacher; Bärtschi, Ambühl, Wick - Vauclair, Furrer (2); Reichert, Monnet (4), Sprunger - B. Gerber, Forster; Paterlini (2), Ziegler (4), R. Lemm oraz Diaz; Di Pietro, Sannitz (4), Jeannin, Deruns

I trener: Ralph Krueger; asystenci: Jakob Kölliker, Peter Lee

Białoruś: Koval (Goryachevskikh n/g) - Denisov, Salei (4); K. Koltsov, Zadelenov, Dudik (2) - Leontiev, Kostyuchenok (4); Chupris, Kaluzhny, A. Kostitsyn (2+10) - Zhurik, Kolosov (2); S. Kostitsyn, Grabovsky, Meleshko (2) oraz Ugarov, A. Mikhalev, Antonenko (2)

I trener: Curt Fraser; II trener: Glen Hanlon


Szwecja - Francja 9:0 (0:0, 4:0, 5:0)

1:0 - Tony Mårtensson - Mattias Weinhandl - Magnus Johansson (28.46)
2:0 - Patric Hörnqvist - Fredrik Warg - Kenny Jönsson (34.21); 5/4 (Amar)
3:0 - Mattias Weinhandl - Karl Fabricius (36.16)
4:0 - Niclas Wallin - Tony Mårtensson - Alexander Edler (39.42)
5:0 - Nicklas Bäckström - Fredrik Warg (44.31)
6:0 - Alexander Edler - Kenny Jönsson - Fredrik Warg (47.36); 5/4 (Besch)
7:0 - Robert Nilsson - Rickard Wallin - Jonas Frögren (49.22)
8:0 - Kenny Jönsson - Mattias Weinhandl - Karl Fabricius (51.46); 5/3 (Hecquefeuille, Y. Treille)
9:0 - Nicklas Bäckström - Alexander Edler - Fredrik Warg (59.35)

Strzały: 51 (13:23:15) - 16 (7:4:5)
Kary: 14 min - 32 min (w tym 10 dla Bellemare i 2 tech.)
Sędziowie: Daniel Piechaczek (gł./GER), Thomas Sterns (gł./USA); Peter Feola (USA), Lars Schröter (GER)
Widzów: 8 845

Szwecja: Liv (Tellqvist n/g) - Frögren, K. Jönsson (2); Hörnqvist (4), Nicklas Bäckström, Warg - N. Wallin (2), Edler; R. Nilsson, R. Wallin, Ekman - Magnus Johansson (2), Fernholm; Weinhandl, Mårtensson, Fabricius oraz Nilson (2), Holmqvist (2), Johan Andersson

trener: Bengt-Åke Gustafsson

Francja: Lhenry (od 49.22 Huet) - Amar (4), Bachet; Y. Treille (4), Meunier, Bordeleau - Lacroix, Besch (2); F. Rozenthal, Gras (2), Coqueux - Quessandier, Trabichet (2); Hecquefeuille (4), Bellemare (2+10), Desrosiers oraz Bonnard; Lussier, S. Treille, Zwikel, Tardif

trener: David Henderson

GRUPA A

Lp. Drużyna M PKT Bramki
1. Szwecja 2 6 15:5
2. Szwajcaria 2 6 6:2
3. Białoruś 2 0 6:8
4. Francja 2 0 1:13




Finlandia - Norwegia 3:2d. (2:2, 0:0, 0:0) d (1:0)

1:0 - Jussi Jokinen - Niko Kapanen - Ville Koistinen (01.37); 5/4 (Røymark)
1:1 - Morten Ask - Martin Røymark (04.26)
2:1 - Ville Peltonen - Teemu Selänne - Mikko Koivu (16.14); 5/4 (Holøs)
2:2 - (19.51); 5/3 (J. Jokinen, Peltonen)
3:2 - Tuomo Ruutu - Mikko Koivu - Jussi Jokinen (61.27)

Strzały: 33 (6:10:16:1) - 19 (10:4:5:0)
Kary: 12 min - 16 min
Sędziowie: Milan Minář (gł./CZE), Richard Schütz (gł./GER); František Kalivoda (CZE), Andrij Kicha (UKR)
Widzów: 7 190

Finlandia: Vehanen (Niklas Bäckström n/g) - Niskala, Koistinen (2); Selänne, O. Jokinen, Peltonen (2) - Väänänen, Salmela; T. Ruutu (2), M. Koivu (2), J. Jokinen (2) - Niemi, Luoma; Hyvönen, Kapanen, Pihlström oraz Jokela; Bergenheim (2), Hahl, Pyörälä

trener: Doug Shedden

Norwegia: Grotnes (Lysenstøen n/g) - Tommy Jakobsen (2), Holøs (2); Skrøder, Mads Hansen, Zuccarello Aasen - Mats Trygg (4), Myrvold (4); Holtet, Ask (2), Røymark (2) - Ødegaard, Kaunismäki; M. Olimb, Bastiansen, L.E. Spets oraz Ryman; Skadsdammen, Nygård, Frøshaug, K. Forsberg

trener: Roy Johansen


Słowacja - Niemcy 2:4 (0:2, 1:1, 1:1)

0:1 - Marco Sturm - Florian Busch -Christopher Schmidt (06.57); 5/4 (Ivan Majeský)
0:2 - Stefan Ustorf - Christopher Schmidt - Jason Holland (15.05)
1:2 - Ivan Čiernik - Ľubomír Višňovský - Róbert Petrovický (29.39); 5/4 (Wolf)
1:3 - Michael Hackert - Philip Gogulla - Michael Bakos (38.05)
1:4 - Michael Hackert - Philip Gogulla - Christoph Schubert (48.42); 5/4 (Graňák)
2:4 - Juraj Kolník - Ľubomír Višňovský - Marcel Hossa (59.56); 5/4 (Felski)

Strzały: 38 (11:12:15) - 35 (14:11:10)
Kary: 20 min - 14 min
Sędziowie: Vyacheslav Bulanov (gł./RUS), Aleksander Poliakov (gł./RUS); Ivan Dedioulia (BLR), Yuri Oskirko (RUS)
Widzów: 7 855

Słowacja: Lašák (Križan n/g) - Ľ. Višňovský, Podhradský; Juraj Kolník, Róbert Petrovický, Marcel Hossa (2) - Štrbák, Starosta; Čiernik, Kollár (2), M. Kováčik (4) - Ivan Majeský (2), Graňák (2); Melichárek, Podkonický, Skladaný (2) - Sekera, Mezei (6); Fabuš, Húževka, Somík

trener: Július Šupler

Niemcy: Müller (Patzold n/g) - Schubert, D. Seidenberg (2); Sturm, Ustorf, Busch - C. Schmidt, Holland; Y. Seidenberg, Ullmann, Tripp - Bakos, Hordler (2); Gogulla (2), Hackert, Wolf (2) - Osterloh, Renz; Felski (2), Fical (2), Rankel (2)

trener: Uwe Krupp

GRUPA C

Lp. Drużyna M PKT Bramki
1. Finlandia 2 5 8:3
2. Niemcy 2 3 5:7
3. Słowacja 2 3 7:5
4. Norwegia 2 1 3:8


[ Dodano: 2008-05-07, 18:17 ]
ogólnie jestem za czechmi ale myślę że wygra rosja bo według mnie prezentuja najlepszy hokej ;/;/;/

[ Dodano: 2008-05-07, 18:20 ]
Cytat:
Reprezentacja Czech pewnie pokonała Włochy w swoim ostatnim meczu fazy grupowej Mistrzostw Świata w hokeju na lodzie.
Spotkanie nie miało wielkiej stawki, bo już przed jego rozpoczęciem jasne było, że Włosi będą musieli grać o utrzymanie z najsłabszym zespołem grupy A, a Czesi zajmą drugie miejsce w grupie i awansują do rundy kwalifikacyjnej, którą rozpoczną z czterema punktami na koncie. Niemniej jednak faworyzowany zespół czeski nie mógł sobie pozwolić na słabszy występ przeciwko Włochom i rzeczywiście na lodzie było widać róznicę między obiema drużynami. Trener Alois Hadamczik dał odpocząć MilanowiHniličcze i postawił w bramce na Marka Pinca. Kolejny świetny mecz rozegrał Radim Vrbata, który podobnie jak w pierwszym spotkaniu przeciwko Danii zdobył 2 gole. Wszystkie bramki Czechów były autorstwa zawodników występujących w NHL. Oprócz Vrbaty trafiali także: Marek Židlický (również asysta), Martin Erat (2 asysty), Jaroslav Hlinka, Patrik Eliáš (asysta) i Filip Kuba. Z kolei aż trzykrotnie przy golach podawał obrońca Toronto Maple Leafs, Tomáš Kaberle.

Mecz rozpoczynał się od mocnego uderzenia, ponieważ już po nieco ponad 4 minutach kibice w Colisée Pepsi w Québecu widzieli 4 gole. Co ciekawe Włosi przez kilkadziesiąt sekund prowadzili nawet 2:1, ale kolejne bramki zdobywali już tylko Czesi. W bramce Italii stanął Guenther Hell, który zmieniał Thomasa Tragusta w poprzednich dwóch spotkaniach. Tym razem role się odwróciły, kiedy w 44. minucie po ostatnim golu Czechów to 21-letni gracz HC Fassa zmienił bardziej doświadczonego kolegę. Główny cel Czechów we wczorajszym meczu szczerze podsumował po jego zakończeniu Martin Erat. - To był mecz o nic. Chcieliśmy go po prostu wygrać i uniknąć kontuzji - powiedział napastnik Nashville Predators. Jedno i drugie udało się osiągnąć, choć przez chwilę zrobiło się gorąco, kiedy po ostrym ataku jednego z Włochów Tomáš Rolinek, by znaleźć się na ławce swojej drużyny potrzebował pomocy kolegów. Strzelec pierwszego gola dla Włochów, Luca Ansoldi mówił po meczu o rywalizacji ze słabszym z pary Białoruś-Francja (mecz dzisiaj). - Nasze Mistrzostwa Świata, podobnie jak w ostatnich latach zaczynają się dopiero teraz. Dziś zaczęliśmy dobrze, ale po prostu nie byliśmy w stanie powalczyć o korzystny wynik.

Czechy - Włochy 7:2 (2:2, 4:0, 1:0)
1:0 Erat-Eliáš-Kaberle 00:41
1:1 Ansoldi 00:59
1:2 Fontanive-Helfer 03:06
2:2 Vrbata 04:19
3:2 Židlický-Erat-Kaberle 21:29
4:2 Vrbata-Fleischmann-Hanzal 30:42
5:2 Eliáš-Kaberle-Židlický 37:47 PP
6:2 Kuba-Irgl-Novotny 39:02
7:2 Hlinka-Erat-Klepiš 43:53
Strzały: 35-14.

Czechy: Pinc - Židlický, Kaberle, Erat, Hlinka, Eliáš - Kuba, Hejda, Vrbata, Hanzal, Fleischmann - Michálek, Čáslava, Klepiš, Novotny, Kotalík - Kohn, Irgl, Krejčí, Rolinek. Trener: Alois Hadamczik.
Włochy: Hell (od 43:53 Tragust) - Strazzabosco, Lutz, Chitarroni, Cirone, Scandella - Helfer, Borgatello, Fontanive, Ansoldi, Ramoser - Trevisani, Hofer, Margoni, Pittis, de Bettin - Iannone, de Toni, Bustreo. Trener: Michel Goulet.


Swój najważniejszy mecz na Mistrzostwach Świata wygrała reprezentacja Łotwy. Bałtowie pokonali Słowenię 3:0 i zapewnili sobie utrzymanie w elicie na kolejny rok. Z kolei przegranemu beniaminkowi pozostaje teraz rywalizacja o utrzymanie z najsłabszą drużyną grupy C (Niemcami, Norwegią lub Słowacją). Łotysze otrzymali we wczorajszym spotkaniu aż dwa rzuty karne. Pierwszy, wykonywany przez Martinsa Cipulisa w 15. minucie minął bramkę rozgrywającego kolejny bardzo dobry mecz Roberta Kristana, ale gracz HK Jesenice z rzutem karnym Aleksandrsa Nizivijsa w drugiej tercji już sobie nie poradził. Cipulis za zmarnowanego karnego zrehabilitował się później asystując przy dwóch trafieniach Aleksejsa Sirokovsa. Dla Łotyszy gole strzelone Słoweńcom były pierwszymi zdobytymi na Mistrzostwach Świata.

Słowenia - Łotwa 0:3 (0:0, 0:2, 0:1)
0:1 Nizivijs 30:05 PS
0:2 Sirokovs-Sprukts-Cipulis 31:24 PP
0:3 Sirokovs-Cipulis 59:32 EN
Strzały: 17-37.

Słowenia: Kristan - Kranjc, Robar, Razingar, Kopitar, Muric - Varl, Dervarič, D. Rodman, M. Rodman, Polončič - Rebolj, Milovanovic, Hafner, Goličič, Hebar - Vidmar, Tavželj, Pretnar, Pajic, Music. Trener: Mats Waltin.
Łotwa: Masalskis - Lavins, Saviels, Daugavins, Berzins, M. Redlihs - Rekis, Jerofejevs, Darzins, Sprukts, Cipulis - Pujacs, J. Redlihs, Nizivijs, Vasiljevs, Ivanans - K. Redlihs, Galvins, Sirokovs, Blinovs, Stals. Trener: Olegs Znaroks.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
michał10 
Początkujący



Wiek: 15
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 93
Skąd: Radom
Wysłany: 2008-05-16, 23:21   

Finał będzie pewnie Kanada Rosja. Ja osobiście chciałbym żeby Rosjanie utarli nosa w końcu Kanadzie. Ale Kanada jest naprawde silna Heatly, Doan, Nash, Staal, St.Louis, Jovanovsk itd. te nazwiska mówią same za siebie. Ale mnie osobiiści podoba sie gra Rosjan Kovalczuk, Ovieczkin, Afinogienov to co oni wyprawiają na lodzie to jest poprostu poezja i mam nadzieje że wygrają z Kanadą a Nabakov się przyczyni do tego.
_________________
cos jest nie tak...ale niewiem co??czyz by powtórka z rozrywki:(:(
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
EltonOsw 
Nowy


Wiek: 19
Dołączył: 05 Maj 2008
Posty: 41
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2008-05-18, 21:07   

wygra lepciejszy :D:D:D

[ Dodano: 2008-05-18, 22:16 ]
Cytat:
Rosyjscy hokeiści zostali mistrzami świata! W dramatycznym finale "Sborna" pokonała po dogrywce Kanadę 5:4 (1:3, 1:1, 2:0, 1:0).

"Klonowe Liście" jeszcze po dwóch tercjach prowadziły 4:2, ale rywale zagrali popisową partię w ostatniej odsłonie i doprowadzili do dogrywki, w której Ilja Kowalczuk strzelił "złotego gola".


[ Dodano: 2008-05-18, 22:16 ]
Rosja - Kanada 5:4 (1:3, 1:1, 2:0, 1:0)

Bramki: 1:0 - Siemin (1:23), 1:1 - Burns (3:54), 1:2 - Kunitz (9:17), 1:3 - Burns (14:51), 2:3 - Siemin (21:14), 2:4 - Heatley (29:56), 3:4 - Tereszczenko (48:55), 4:4 - Kowalczuk (54:46), 5:4 - Kowalczuk (62:42)

[ Dodano: 2008-05-19, 14:39 ]
Cytat:
ROSJA MISTREZM ŚWIATA
Cudowna końcówka wspaniałego meczu finałowego dała Rosji pierwszy od 15 lat złoty medal Mistrzostw Świata w hokeju na lodzie.
Publiczność zgromadzona w hali w Québecu wreszcie mogła obejrzeć mecz tempem i poziomem gry zbliżony do tych rozgrywanych w NHL. Od pierwszych minut gracze narzucili wysokie tempo, a pod obiema bramkami działo się wiele. W pierwszej tercji dużo więcej pod tą w której stał Jewgienij Nabokow, ale to Rosjanie jako pierwsi zdobyli gola. Świetne rozegranie krążka przez atak Washington Capitals pozwoliło Aleksandrowi Siominowi po podaniu zza bramki jego imiennika, Owieczkina wpakować krązek do siatki Cama Warda. Kanadyjczycy jednak szybko otrząsnęli się po straconym golu i ruszyli do zdecydowanych ataków narzucając tempo z jakim gracze występujący w rosyjskiej SuperLidze zetknęli się na lodzie prawdopodobnie po raz pierwszy w karierze. Rosjanie wiedząc, że mają przeciwko sobie graczy o większych umiejętnościach powinni sobie zdawać sprawę z faktu, że muszą grać w obronie odpowiedzialnie i nie faulować. Wydaje się, że jednak o tym zapomnieli.

Kanadyjczycy w pierwszych 20 minutach grali w przewadze aż czterokrotnie, w tym raz było ich na lodzie o dwóch więcej. Najpierw jednak 2 i pół minuty po golu Siomina Kanada rozgrywała zamek i choć Witalij Proszkin zdążył wrócić na lód z ławki kar chwilę później Brent Burns mierzonym strzałem spod linii niebieskiej pokonał Nabokowa wyrównując na 1:1. Gospodarze nie zwalniali tempa i wciąż atakowali, ale być może nie udałoby im się tak szybko wyjść na prowadzenie gdyby nie fatalny błąd Maksima Suszinskija, który sprezentował Chrisowi Kunitzowi okazję do zdobycia gola. Napastnik Anaheim Ducks potężnym strzałem w samo okienko bramki nie dał żadnych szans rosyjskiemu bramkarzowi. Najgorszy okres gry "Sbornej" jednak dopiero nadchodził. Najpierw Fiodorow wyrzucił krążek z własnej tercji obronnej poza lód, a następnie Fiodor Tjutin zachował się fatalnie uderzając kijem w twarz Ricka Nasha, co dało Kanadzie okazję do gry przez 4 i pół minuty (kara Tjutina 2+2) w przewadze, w tym prawie przez 90 sekund w 5 przeciwko trzem rywalom. Po pięknym rozegraniu krążka Brent Burns trafił do rosyjskiej siatki po raz drugi w spotkaniu i było 3:1. Za asystę swój 19. punkt w całym turnieju zdobył Dany Heatley.

Drugą tercję Rosjanie rozpoczynali grając w przewadze i niewiele czasu zajęło im zmniejszenie strat. W 22. minucie przepięknym strzałem z powietrza popisał się Siomin, który zdobył drugiego gola w meczu. Ta część gry nie toczyła się w tak wysokim tempie jak pierwsza, ale Rosjanie byli blisko zdobycia wyrównującego gola. Chwilę po golu Siomina jego klubowy kolega, Aleksander Owieczkin wykorzystując bierną postawę Jaya Bouwmeestera znalazł się sam przed Camem Wardem, ale bramkarz Carolina Hurricanes spisał się znakomicie, podobnie jak kilkadziesiąt sekund później kiedy w identycznej sytuacji zatrzymał Alieksieja Morozowa. Rosjanie mimo przewagi nie potrafili zdobyć gola, a udało się to Kanadyjczykom. Jeden jedyny raz w meczu błysnął atak "R-D-R". Ryan Getzlaf wywalczył krążek za bramką i podał do Dany'ego Heatleya, który strzałem w krótki róg pokonał Jewgienija Nabokowa. Rosyjski bramkarz popełnił w tej sytuacji duży błąd. Więcej goli do końca drugiej tercji nie padło, choć Rosjanie byli blisko odrobienia strat (pudło A. Markowa do pustej bramki), a przed ostatnimi 20 minutami Kanada prowadziła dwoma golami.

W trzeciej tercji zgodnie z oczekiwaniami do ataku ruszyli Rosjanie. Kanadyjczycy ograniczali się głównie do obrony, co w końcu się na nich zemściło. Najpierw w 49. minucie niezdecydowanie defensorów gospodarzy wykorzystał Aleksiej Tierieszczienko i było już tylko 3:4. Zespół kanadyjski odpowiedział na tą sytuację zupełnie inaczej niż we wcześniejszych spotkaniach. Zamiast dążyć do podwyższenia wyniku Kanadyjczycy postanowili w ostatnich minutach się bronić . Napór Rosjan trwał, ale czas uciekał. Wreszcie w 55. minucie Ilja Kowalczuk zjechał ze skrzydła do środka i znakomitym strzałem zaskoczył Warda strzelając swojego pierwszego gola na turnieju i eksplodując radością. Fantastyczny mecz finałowy zmierzał do końca, a emocje rosły. Żaden zespół nie zdołał zdobyć gola przed końcem trzeciej tercji, co spowodowało konieczność rozegrania dogrywki. Ta skończyła się wcześniej niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Wyjątkowo nieodpowiedzialnie zachował się MVP ubiegłorocznych mistrzostw, Rick Nash wybijając krążek z własnej tercji poza lód. Napastnik Columbus Blue Jackets usiadł na ławce kar, a trener Wjaczesław Bykow posłał na lód czterech napastników. Rosjanie potrzebowali niespełna minuty by wykorzystać przewagę. Asysty zanotowali Siergiej Fiodorow i Aleksander Owieczkin, a Kowalczuk zdobył drugiego gola w meczu i dał Rosjanom pierwszy od 15 lat złoty medal Mistrzostw Świata.

Rosjanie zemścili się na Kanadyjczykach za zdobycie przez tych ostatnich tytułu mistrzowskiego rok temu w Moskwie i nie pozwolili rywalom przerwać 22-letniej serii gospodarzy bez złotego medalu. Kanada mimo porażki awansuje na pierwsze miejsce rankingu IIHF, ale nie tego oczekiwali kibice gospodarzy na mistrzostwach w kolebce hokeja. Rosjanie, którzy przez lata przywożąc na Mistrzostwa Świata wielkie gwiazdy nie potrafili osiągnąć sukcesu dzięki zwycięstwu w najlepszym finale ostatnich lat i fantastycznej jego końcówce po 15 latach przerwy ponownie są mistrzami świata w hokeju na lodzie. Na osłodę Kanadzie pozostał tytuł najlepszego i najskuteczniejszego gracza turnieju dla Dany'ego Heatleya, który zdobył 20 punktów w 9 meczach. Napastnik Senatorów z Ottawy został także wybrany najlepszym napastnikiem mistrzostw. Najlepszym bramkarzem dyrektoriat turnieju wybrał Jewgienija Nabokowa, a obrońcą Brenta Burnsa. W zespole All Stars wybranym przez media znaleźli się z kolei: Nabokow, Mike Green (Kanada), Tomáš Kaberle (Czechy), Rick Nash, Dany Heatley (Kanada) i Aleksander Owieczkin (Rosja).

Kanada - Rosja 4:5 (3:1, 1:1, 0:2, 0:1)
0:1 Siomin-Owieczkin-Fiodorow 01:23
1:1 Burns-Roy-Green 03:54
2:1 Kunitz 09:17
3:1 Burns-St. Louis-Heatley 14:51 PP2
3:2 Siomin-Korniejew-A. Markow 21:14 PP
4:2 Heatley-Getzlaf 29:56
4:3 Tierieszczienko-Siomin-Tjutin 48:55
4:4 Kowalczuk-Proszkin-Radułow 54:46
4:5 Kowalczuk-Fiodorow-Owieczkin 62:42 PP
Strzały: 29-32.

Kanada: Ward - Hamhuis, Bouwmeester, Nash, Getzlaf, Heatley - Jovanovski, Staios, Kunitz, Staal, St. Louis - Keith, Burns, Chimera, Spezza, Sharp - Green, Mayers, Roy, Toews, Doan. Trener: Ken Hitchcock.
Rosja: Nabokow - Nikulin, A. Markow, Morozow, Zinowiew, Kowalczuk - Korniejew, Griebieszkow, Siomin, Fiodorow, Owieczkin - Proszkin, Tjutin, Suszinskij, Gorowikow, Zaripow - D. Markow, Kalinin, Afinogienow, Tierieszczienko, Radułow. Trener: Wjaczesław Bykow.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
pietras2 
Junior
MKS INA Goleniów.



Wiek: 17
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 136
Skąd: Goleniów
Wysłany: 2008-06-29, 02:00   

To był mecz, to był finał, ale ładny był mecz Polska - Kazachstan mistrzostw świata 1 dywizij, dużo karnych i niestety pzregraliśmy to.
_________________
www.mksina.com
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
sportmax 
Początkujący



Dołączył: 09 Maj 2009
Posty: 52
Skąd: Pomorze
Wysłany: 2009-05-09, 18:38   

W jutrzejszym finale (20:30) zagrają Kanada i Rosja. Natomiast w meczu o 3. miejsce (15:30) wystąpią Szwecja i USA. Transmisje w Polsacie Sport.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Pan Adsense 
Pan Adsense



Dołączył: 24 Lip 2010
Posty: 42
Wysłany: 2010-07-25, 13:04   

Tomek389 
Początkujący


Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 78
Postawił 2 piw(a)
Skąd: Płock
Wysłany: 2009-05-13, 14:58   

Nikt nie interesuje się hokejem? Nikt nic o Mistrzostwach Świata nie pisze...
Rosja pokonała Kanadę 2-1 i obroniła tytuł mistrzowski, a Szwecja ograła USA 4-2, zdobywając brązowy medal. Najlepszym zawodnikiem turnieju został Ilya Kovalchuk.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
laionel 
Rezerwowy



Wiek: 21
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 195
Skąd: Trondhaim
Wysłany: 2010-05-19, 22:00   

Słów kilka o zawiedzionych nadziejach podczas MŚ. Zawiedli na pewno Kanadyjczycy, którzy z sześciu rozegranych wygrali raptem trzy mecze w czasie trwania I i II fazy turnieju. Poniżej oczekiwań Słowacy, choć trzeba uczciwie przyznać, że skład mieli mocno rezerwowy (znów część słowackich hokeistów pokazała, że potrafi się sprężyć tylko raz na jakiś czas - gdzie im np. do Rosjan?). Zaskoczyli na plus Duńczycy, nieźle też Norwegowie i bardzo dobrze Szwajcarzy. O występie Amerykanów wszyscy kibice hokeja z tego kraju zechcą zapewne zapomnieć (na koniec turnieju żenujące 3-2 w karnych z Włochami :lol: ).
_________________
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Forum kulturystyka Forum piłkarskie Kibice Video sport Dieta, odchudzanie forum komputerowe Siłownia

barcelona on-line RealForum MuscleFit.pl - Kulturystyka i Fitness
Strona wygenerowana w 0,31 sekundy. Zapytań do SQL: 16