Zaproszone osoby: 6
Sport: brak
Praca/Szkoła: Agencja Reklamowa Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 2832 Piwa: 1/12 Skąd: Turek, Kaczki City
Wysłany: 2009-01-01, 12:49
Marcin Gortart na zakończenie starego roku zaliczył znakomite spotkanie przeciwko Chicago Bulls, w ktorym zdobył 14 pkt, 7 zbiórek i 2 blok. Widać, że czuje się coraz lepiej w ekipie Orlando i jest wartościowym zmiennikiem. Kontrakt ma podpisany do końca obecnego sezonu i walczy o nowy angaż. Możliwe że w słabszym klubie gdzie miałby szanso być podstawowym centrem.
_________________ Agencja reklamowa - agmART
Strony internetowe, wydruki, reklama
www.agmart.com.pl
W sprawach dotyczących forum kontakt:
GG 1797499
kom 667 245 397
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 22 Dołączył: 09 Maj 2008 Posty: 798 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Kobylanka
Wysłany: 2009-01-05, 17:39
Gortatowi chyba jednak potrzeba gry w dobrym klubie u boku najlepszych. Taki już typ zawodnika. Uczy się solidnie od najlepszych. Widać, że rozwija się w szybkim tempie i oby tak dalej. W tej sytuacji zmiana klubu na słabszy mogłaby nie wpłynąć korzystnie na rozwój kariery naszego zawodnika. Marcin Gortat w roli lidera? Jeszcze trochę za wcześnie na to.
_________________ Antonio Rodrigo "Minotauro" Nogueira The Best BJJ Fighter Ever!!!
w końcu Polak robi jakąś kariere w NBA. Gortat dostaje coraz to więcej szans gry i zbiera naprawde dobre oceny za swe występy. Howard ma dobrego zmiennika.
Ostatnio co prawda wszedł na 8 minut i miał 8 pkt i 8 zbiórek ,ale to było gdy wynik był już przesądzony i grały same rezerwy ... ostatnio częściej się słyszy ,że Polak grał minute, dwie
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 22 Dołączył: 09 Maj 2008 Posty: 798 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Kobylanka
Wysłany: 2009-02-09, 10:09
Nie można od Gortata cudów wymagać. Nie jest pierwszym ze zmienników i raczej nie ma szans na wielkie osiągnięcia. Faktycznie wchodzi wtedy kiedy wynik wydaje się przesądzony ale na tym polega, trzeba się przebić. Ostatnio zresztą sam Gortat przyznał się do tego, że spuścił nieco z tonu w ostatnich kilku meczach.
_________________ Antonio Rodrigo "Minotauro" Nogueira The Best BJJ Fighter Ever!!!
GruByZ Nowy El.!
Wiek: 18 Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 30 Skąd: MMz
Wysłany: 2009-03-04, 19:18
Adam24 napisał/a:
Nie jest pierwszym ze zmienników
Jest. Gortat jest zmiennikiem Howarda, a jak każdy wie to największa gwiazda "Magików" także, na najgorzej z całej ławki rezerwowej jeśli chodzi o grę. Wczoraj w wygranym meczu przez Orlando z Phoenix, zagrał 18 minut. W tym czasie rzucił 8 punktów, wykorzystując 4 na 5 prób. Zdobył 8 zbiórek. 3 w ataku, 5 obronie.
Więc nie jest wcale tak źle, jeśli chodzi o grę naszego rodzynka.
Zaproszone osoby: 4
Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 418 Skąd: Madrid
Wysłany: 2009-03-04, 19:42
Wczoraj zagrał dosyć dużo porównując czas gry, to średniego czasu spędzonego na parkiecie. Wynik całkiem nieźle, szczególnie pod względem punktowym, bo Polak zazwyczaj zbyt wiele nie trafiał. Zbiórki oczywiście w normie.
_________________
GruByZ Nowy El.!
Wiek: 18 Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 30 Skąd: MMz
Wysłany: 2009-03-04, 19:50
Żelek napisał/a:
Wczoraj zagrał dosyć dużo porównując czas gry, to średniego czasu spędzonego na parkiecie.
No w miarę. Jego średni czas gry to ponad 11 minut. Ale większość jest zaniżona przez czas gry na początku sezonu kiedy nie grywał zbyt dużo. Ostatnio nie schodzi poniżej pułapu 15 minut (wiem bo oglądam )
Żelek napisał/a:
Wynik całkiem nieźle, szczególnie pod względem punktowym, bo Polak zazwyczaj zbyt wiele nie trafiał.
Zbyt wiele nie trafiał, bo główną jego robotą jest gra na tablicy i zbieranie piłek oraz blokowanie. W ataku gra mało, ale zazwyczaj gdy ma już okazję do rzutu to nie pudłuje
Zaproszone osoby: 4
Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 418 Skąd: Madrid
Wysłany: 2009-03-09, 16:51
sport.pl napisał/a:
Przełomowy mecz Marcina Gortata? Orlando Magic wygrali 86:79 na wyjeździe z mistrzami NBA Boston Celtics, a Polak po raz pierwszy grał obok Dwighta Howarda.
Wygrana zespołu z Orlando w hali obrońców tytułu ma duże znaczenie nawet pomimo tego, że Celtics zagrali bez dwóch bardzo ważnych zawodników Kevina Garnetta i Rajona Rondo. "Nie zapominajcie o Orlando Magic w wyścigu o pierwsze miejsce w Konferencji Wschodniej" - napisała agencja AP. - To wielka wygrana, która pozwoliła nam zobaczyć gdzie jesteśmy przed play-off - powiedział skrzydłowy Magic Hedo Turkoglu. - Celtics to nie tylko drużyna, którą chcemy dogonić. My chcemy z nimi wygrać.
Magic z bilansem 46-16 są na trzecim miejscu na wschodzie. Wyprzedzają ich Cleveland Cavaliers (49-13) i Celtics (49-15).
Zwycięstwo w hali mistrzów może być przełomem dla Magic, ale i dla Gortata. 25-letni Polak przeciwko Celtics zagrał aż przez 23 minuty. Aż, bo w tym sezonie dłużej był na parkiecie tylko w grudniowych spotkaniach z Utah Jazz i Golden State Warriors - w obu brakowało jednak Howarda, który jest liderem drużyny z Florydy. Na dodatek w niedzielę Gortat, po raz pierwszy od początku trwającej drugi sezon kariery w NBA, grał właśnie obok gwiazdy Magic.
To istotne, bo w ostatnich tygodniach sytuacja Polaka była jasna - trener Stan van Gundy sięgał po niego tylko wtedy, kiedy Howard miał kłopoty z faulami lub potrzebował odpoczynku, ewentualnie w końcówkach rozstrzygniętych spotkań. Gortat miał świadomość, że aby grać więcej, musi "przejąć" od weterana Tony'ego Battie minuty na pozycji rezerwowego wysokiego skrzydłowego. - Mam mniejsze doświadczenie niż on, ale wiem, że poradzę sobie na tej pozycji i w obronie, i w ataku. Myślę jednak, że trener nie ma do mnie całkowitego zaufania. A mógłby, bo w meczach przedsezonowych grałem z Howardem w jednej piątce i nie wyglądaliśmy źle - tłumaczył Gortat.
W niedzielę van Gundy mógł się przekonać, że jednoczesna gra Howarda i Gortata daje efekty - obaj koszykarze zaczęli drugą kwartę i w takim ustawieniu Magic powiększyli przewagę z siedmiu do 18 punktów.
Zaleta gry na dwóch wysokich widoczna była w akcji gdy Polak ściśle pilnował środkowego gospodarzy Kendricka Perkinsa, a czuwający za jego plecami Howard skoczył w tempo i idealnie zablokował rzut rywala. Magic wyprowadzili kontrę, którą wsadem zakończył Howard. Obrońców absorbował wówczas Gortat, który pod koszem rywali znalazł się jako pierwszy ze swojej drużyny.
Wysocy Magic współpracowali też w ataku - Gortat miał asystę do Howarda, a potem dobijał rzut po jego niecelnej próbie. W sumie Polak miał sześć punktów, pięć zbiórek i dwa bloki. Howard uzbierał 18 punktów i 15 zbiórek. Ale to Polak był najlepszy w zespole, jeśli chodzi o wynik podczas jego pobytu na parkiecie - w dwóch epizodach Gortata Magic zdobyli 13 punktów więcej niż rywale.
Niedzielny mecz był 43. występem Gortata w tym sezonie. Polak zdobywa średnio po 3,1 punktu, ma 4 zbiórki i 0,9 bloku na mecz w ciągu 11 minut gry. Ale w czterech ostatnich, zwycięskich spotkaniach Gortat gra po 16,5 minuty - ma 6 punktów, 5,3 zbiórki i 1 blok.
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 22 Dołączył: 09 Maj 2008 Posty: 798 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Kobylanka
Wysłany: 2009-03-11, 13:19
Czy przełomowy mecz? Trudno powiedzieć. Pamiętamy przecież świetny występ Gortata przeciwko Bulls pod koniec 2008 roku, a potem ten zastój formy. Gra wspólna z "Supermanem" jako tako się układała (oglądałem, nie czytałem ) ale to nie oznacza od razu, że taki sam skład wyjdzie na następny mecz. Rywalizacja na wschodzie jest faktycznie ciekawa i jest kilka zespołów (m.in. Orlando), które chciałyby sprawić niespodziankę i pokonać w finale konferencji "Celtów".
_________________ Antonio Rodrigo "Minotauro" Nogueira The Best BJJ Fighter Ever!!!
Zaproszone osoby: 4
Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 418 Skąd: Madrid
Wysłany: 2009-03-11, 19:54
Wczoraj Gortat zagrał 26 minut, zdobył 6 punktów i miał 5 zbiórek. Niestety swojego występu z Detroit nie zaliczy do udanych, bo w decydującej końcówce spotkania spisywał się słabo, co za skutkowało zmianą. Orlando Magic mecz zresztą przegrało.
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 22 Dołączył: 09 Maj 2008 Posty: 798 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Kobylanka
Wysłany: 2009-03-12, 07:00
Orlando wygrywa mecz z Bykami, a Gortat zalicza najlepszy występ w NBA. Przez 23 minuty zdobył 13 pkt. (6/8 z gry) i 1/2 z wolnego, miał ponadto aż 15 zbiórek (w tym 5 w ataku), jedną asystę, jeden przechwyt i jedną stratę. Był jednym z lepszych zawodników swojej drużyny. Oby tak dalej.
_________________ Antonio Rodrigo "Minotauro" Nogueira The Best BJJ Fighter Ever!!!
Zaproszone osoby: 4
Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 418 Skąd: Madrid
Wysłany: 2009-03-12, 09:34
To ja pozwolę wstawić sobie całego newsa:
sport.pl napisał/a:
Marcin Gortat w swoim kolejnym występie w barwach Orlando Magic zaliczył 13 punktów i aż 15 zbiórek! Jego wyśmienita gra pomogła gospodarzom rozgromić Chicago Bulls 107:79 i tym samym zespół z Florydy zapewnił sobie udział w play-offach.
Polak pojawił się na parkiecie już w szóstej minucie gry, gdy po drugim faulu na ławce usiadł Dwight Howard. Wraz z Tonym Battie'm Gortat szybko zdominował grę pod tablicami, dzięki czemu Magic zdobyli 11 punktów przy tylko dwóch rywali. W ciągu tylko sześciu minut obecności na parkiecie polski środkowy zaliczył aż osiem punktów i zebrał pięć piłek. W drugiej kwarcie kontynuował on dobrą grę i zszedł z parkietu dopiero na dwie minuty przed końcem połowy.
Kolejny raz Gortat wszedł do gry na początku czwartej kwarty i szybko trafił trzy punkty. Orlando prowadziło wtedy już prawie 30 punktami, po tym jak w trzeciej kwarcie miało serię 19 do pięciu. Na niecałe cztery minut przed końcem Polak popisał się wsadem po asyście Tyrrona Lue. W sumie Gortat spędził na parkiecie aż 23 i pół minuty, a po wygranym meczu powiedział o pokonanych - Naprawdę nie martwię się, czy mnie szanują, czy nie. Staram się po prostu wykonywać swoją pracę. Jeśli oni nie mieli do mnie szacunku, to był to jeden z powodów, dla których przegrali ten mecz - zakończył polski center.
Najlepszym zawodnikiem w szeregach Magic, którzy wygrali po raz piąty w sześciu ostatnich meczach, był Tony Battie - 18 pkt i osiem zbiórek, a dokładnie taki sam dorobek miał najskuteczniejszy zawodnik Bulls - John Salmons.
Świetnie się Polak zrehabilitował po nieudanym meczu z Detroit. Brawo !
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 22 Dołączył: 09 Maj 2008 Posty: 798 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Kobylanka
Wysłany: 2009-03-12, 17:45
GruByZ napisał/a:
I po co te brednie ? To nie był jego najlepszy występ, więc daruj sobie takie stwierdzenia.
O co ci chodzi człowieku? To był jak do tej pory najlepszy występ Gortata w NBA. Podaj mi inny mecz z takimi statystykami jak w spotkaniu z Bulls.
Miejmy nadzieję, że opcja z Howardem i Gortatem na parkiecie zostanie wprowadzona w grę już na dłuższy czas bo jak widać efekty przynosi całkiem dobre (przynajmniej dla Gortata).
_________________ Antonio Rodrigo "Minotauro" Nogueira The Best BJJ Fighter Ever!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum